"A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie." (Filipian 4:7)

 

Główna    O nas    Forum    Czytelnia    Kazania MP3    Pieśni MP3    Pliki Video    Polecamy    Księga gości


 Temat: ksiądz i pastor
Autor
Post
juz nie katolik

Data:
20-10-2007 07:36
             

Chcalby poprosic abysmy sie razem zastanowili skad wzieli sie ksieża i pastorzy i do czego sa potrzebni?
link  
 
Anka

Data:
21-10-2007 16:36
             

Rozdział 3 I listu do Tymoteusza( o przełożonych kościoła) :)))
link  
 
TEZ porzucona

Data:
21-10-2007 20:22
             

a do czego jest nam potrzebny prezydent??

albo szef koncernu???

a dlaczego palcimy podatki??

księża biorą za śluby chrzty pogrzeby a pastorzy nie ;)

a wyobrazasz sobie zyć w państwie bez przywódcy?

zeby każdy robił co chiał??

pozdrawiam
link  
 
juz nie katolik

Data:
21-10-2007 22:04
             

Aniu poszukałem :
1 Tm 3:1-7
1. Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania.
2. Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania,
3. nieprzebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz,
4. dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością.
5. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?
6. Nie świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie.
7. Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie naraził na wzgardę i sidła diabelskie.
(BT)
ale tam nie pisze oksiezach ani pastorach tylko o biskupach a to chyba cos innego
link  
 
mariusz

Data:
22-10-2007 00:49
             

Bardzo mądre spostrzeżenie .
Napisałem coś na temat księzy ale nie przeszło przez cenzurę.
Podoba mi się Twoje pytanie.
link  
 
Anka

Data:
24-10-2007 15:39
             

Biskup to inaczej starszy zboru. Taki ktoś właśnie, jak pastor czy ksiądz w dzisiejszym rozumieniu.
Opiekował się lokalną wspólnotą wierzących.
link  
 
piotrz

Data:
29-10-2007 09:39
             

Owszem, Aniu, ale jako równi wszystkim innym wierzącym, a nie wyżsi w jakimkolwiek sensie hierarchii. Byli nimi na mocy autorytetu jaki nabywali w lokalnej społeczności, wybierani przez wszystkich członków lokalnych społeczności, a nie narzucani przez hierarchię kościelną (czy to katolicką, czy protestancką),... itd.. itd. wyglądało to I MIAŁO BYĆ, zupełnie inaczej niż jest dzisiaj.
link  
 
jeremiasz

Data:
30-10-2007 21:07
             

Masz racie Piotrz jest zupelnie inaczej ,dzis nie życia jest tylko religia.........
link  
 
piotrz

Data:
31-10-2007 23:10
             

Wzięli się stąd, że bardzo szybko po odejściu ostatnich apostołów, zaczęto budować strukturę hierarchiczną w kościele. Tzw. ojcowie kościoła, oprócz licznych dobry i bardzo dobrych rzeczy, zrobili i to, że wydzieli oddzielną grupę wybrańców, którzy mieli być wyżsi, ważniejsi, mieć specjalne uprawnienia “duchownych“ itd..itd.. da się to prześledzić w historii kościoła, choć jest to mocno zaciemniane zwykle. Zaczęło się to już w początkach II wieku. Potem poszło już szybko, bo struktura hierarchiczna ma fantastyczną zdolność do błyskawicznego rozdymania się (jak każda administracja czy urzędy). Więksi, mniejsi, wyżsi, niżsi, to całkowicie cielesne sponiewieranie idei Kościoła żywego, powszechnego kapłaństwa wlecze się do dziś. Najpierw stracono powszechne kapłaństwo, a wydzielono kapłanów, potem dary Ducha Świętego zostały zabrane kościołowi i mogli nimi “zarządzać“ kapłani (wielu z nich miał wspaniałe poznanie Boga i byli rzeczywiście mężami Bożymi, literatury jest wbród po nich), potem kościół stał się "katolicki" i stracił zbawienie z łaski przez wiarę.
Bóg przywraca kościół do jego pierwotnej formy w odwrotnej kolejności, tzn. od tego, co najważniejsze.
Reformacja przywróciła tylko zbawienie z łaski przez wiarę... powszechne kałpałstwo świętych jest również u protestantów nada fikcyjne.
Ruch Zielonoświątkowy (zaledwie 100 lat temu:/) przywrócił powszechne funkcjonowanie darów Ducha Świętego.
Dość powszechnie uważa się, że kościół czeka jeszcze jedna reformacja, tzn. zrzucenie hierarchicznej formy i sztucznego, nie Bożego, podziału na laikat i duchownych. Prawdopodbnie będzie to jeszcze bardziej trudne niż dwie poprzednie reformacje. W zasadzie to już jest, ze względu na zakorzenione myślenie w tej dziedzinie, rewolucja. Jak Bóg zapowiedział, że wszystko, co się nadaje do wstrząśnięcia, zostanie potrząśnięte, te ludzkie struktury zostaną zrzucone wcześniej czy później.
link  
 
Piotr

Data:
11-11-2007 23:09
             

Ważny zapomniany temat
Nowy testament mówi o starszych i biskupach (prezbiteros i episkopos) (Tytusa 1;5-7 użyto te słowa zamiennie do tych samych osób) Warto zobaczyć do słowników co te słowa oznaczały Po prostu: starszy , przełożony , doglądający trzody itp
Zborem opiekowali się jego starsi ( inaczej: prezbiterzy , biskupi danego zboru ) W jednym zborze bylo więcej wyznaczonych biskupów którzy wspólnie paśli trzodę
O tym że zbór miał wieloosobowe a nie jednoosobowe kierownictwo możemy przeczytać np
Filipian 1.1
Dz.Ap. 13,1-3
Dz.Ap 14.23
Dz. Ap 20;1-38
I Tes. 5.12
i.inn.
Czy Paweł wezwał do Miletu starszych Efezkiego zboru bez ich pastora ? Nie. Nie wezwał go bo poprostu go tam nie było
Oczywiście ktoś by mógł powiedzieć ale jak się oni zgodzą w różnych kwestiach? Jeśli to będą ludzie wybrani wg wymogów tzn będący ustępliwi łagodni nie swarliwi nie porywczy itd. , to nie będzie takich wielkich problemów A wręcz przeciwnie W Księdze Przypowieści pisze że "tam gdzie jest wiele doradców , tam jest powodzenie"
Chciałbym przede wszystkim wskazać że dzisiaj w zborach cieżar który mieli dzwigać starsi nakłada się nieraz na jednego człowieka A to jest cięzkie do uniesienia Konsekwencje mogą być ze szkodą jak i dla przełożonego danej społecznosci jak i dla niej samej
Posłuże się też fajnym przykładem z jednego zboru
Byliśmy na wczasach w Kołobrzegu Pastor był nieobecny Nabożeństwo poprowadził rzetelnie jeden brat z pomocą dwóch innych braci Był też czas na świadectwa innych A drugi pastor miał tylko udział w żegnaniu zebranych przy dzwiach wyjściowych Wspomnę jeszcze że przed nabożenstwem byli oni wspólnie na spotkaniu w jednym pokoju
Kiedyś Izrael nie miał królów tylko sędziów ale zapragnął mieć też króla jak i inne narody Bóg dał im króla bo tak żądali ale to nie było jego wolą
To mocno do mnie mówi
link  
 
Michał Bytom

Data:
12-11-2007 20:06
             

Cieszę się Piotrze, że o tym napisałeś. To dziś zapomniana przez zbory prawda.
link  
 
Grażyna

Data:
13-11-2007 00:53
             

Ciesze się bardzo z wpisów w tym temacie (również Michała Bytom z dnia 26.10.2007r w temacie: "Posłuszeństwo pastorowi"), bo one pokazują mi, że wielu wierzących dzisiaj widzi, że w Kościele nie powinno być podziału na duchowieństwo i laikat; że Biblia mówi o starszych w Kościele, o biskupach, ale nie w znaczeniu wyższych od pozostałych członków Kościoła, w sensie hierarchii (jak pisał Piotrz).
Co znaczą dziś takie pojęcia jak: prezbiter, prezbiter okręgowy itp? Skąd się one wzięły? czy to nie szczeble hierarchii protestanckiej utworzonej na wzór katolickiej, nie mającej nic wspólnego z Biblią?
I choć jestem z KZ (w tym Kościele się chrzciłam i brałam ślub) to w społeczności, w której dzisiaj jestem (jedyna społeczność ewangeliczna w moim mieście) nie ma pastora, nie ma osoby wyznaczonej do prowadzenia modlitwy, uwielbienia. Są bracia starsi, którzy razem niosą ciężar odpowiedzialności za Kościół. Tydzień temu odwiedziła nas siostra z KZ z sąsiedniego miasta, która podzieliła się z nami tym, że 3 lata temu Bóg jej objawił, że w Kościele nie może być podziału na duchowieństwo i resztę. Ona cały rok studiowała Biblię pod tym kątem, wszystko co zobaczyła spisała, podzieliła się tym w zborze i jak stwierdziła, na tym jej rola wówczas się skończyła. Będąc z nami była uradowana, ze jest wielu wierzących, którzy też tak widzą. To wszystko bardzo mnie cieszy, bo mogę dzisiaj widzieć, że choć szatan usiłuje "mieszać w Kościołach", to Pan objawia wierzącym swoje drogi.
link  
 
Piotr

Data:
13-11-2007 11:08
             

Jeszcze dopiszę że :
Starsi zboru są dpowiedzialni za to aby "dawac pokarm we własciwym czasie" Przychodzący na zgromadzenia to często ludzie głodni (słowa)
Im trzeba dać jeść!
Ja jestem za tym aby w zborze usługiwało więcej braci , nawet na jednym nabożeństwie
Dobry posiłek to : przekąska (aperitiv) , dwa dania , kompot i jeszcze deser :)
Owszem , jak ktoś dobrze mówi to niech mówi sam , nawet do północy ( przemówienie Pawła w zborze w Troadzie )a chętnych będzie do słuchania
Czy w Waszych zborach ludzie wychodzą "niedojedzeni" czy syci?
Zróbmy coś aby karmić lud Boży
Pierwszym krokiem jest to żeby zrozumiec że pastor nie nakarmi sam zboru Ja to zacząłem nazywać "system pastorski" Przychodzimy na nabożeństwo i pastor odprawi je Jest to powolna droga do tego aby pastor został księdzem I w zasadzie ich funkcja jest wtedy podobna Ze zboru może się zrobić kościół ( mam nadzieję że dobrze mnie zrozumiecie) Z wiary może się zrobić religia Przykro mi to tak bezpośrednio pisać Nie chcę nikogo obrazić ale tylko chcę abyśmy się wspólnie zastanowili: czy czegoś już nie straciliśmy?
Czy m.in. taki system nas nie zubaża?
Piotr
link  
 
jeremiasz

Data:
13-11-2007 19:16
             

1 Kor 14:26-32
26. Cóż więc pozostaje, bracia? Kiedy się razem zbieracie, ma każdy z was już to dar śpiewania hymnów, już to łaskę nauczania albo objawiania rzeczy skrytych, lub dar języków, albo wyjaśniania: wszystko niech służy zbudowaniu.
27. Jeżeli korzysta ktoś z daru języków, to niech mówią kolejno dwaj, najwyżej trzej, a jeden niech tłumaczy!
28. Gdyby nie było tłumacza, nie powinien mówić na zgromadzeniu; niech zaś mówi sobie samemu i Bogu!
29. Prorocy niech przemawiają po dwóch albo po trzech, a inni niech to roztrząsają!
30. Gdy zaś komuś innemu z siedzących dane będzie objawienie, pierwszy niech zamilknie!
31. Możecie bowiem w ten sposób prorokować wszyscy, jeden po drugim, aby wszyscy byli pouczeni i podniesieni na duchu.
32. A dary duchowe proroków niechaj zależą od proroków!

Fragment powyzszy pokazuje powszechne uslugiwanie braci .
Model jaki funkcjonuje dzis czyli podział na pastor ai reszte nie ma wzorca biblijnego .
Ale coz wszystkie ruchy reformatorskie (nawet k.z) szybko wracaja do tego modelu i podzialu na duchowienstwo i laikat.
link  
 
TEZ porzucona

Data:
05-12-2007 20:06
             

No tak ja tez zauwazyłam ze od paru lat nasi bracia lubią sie tytułować ale jakie to ma dla nas znaczenie jeśli przed Panem jesteśmy jedno? A jakie znaczenie ma to dla kogoś kto jest prezbiterem czy liderem itp jeśli kogoś mamy traktować wyżej od siebie? Wg Biblii mamy być dla siebie braćmi w Chrystusie i jest idealnie jak tak się traktujemy. Ja tylko do pastora mowię pastorze, reszta to ciocie, wujkowie lub po imieniu

pozdrawiam wszystkich forumowiczów!
link  
 
Piotr Wisła

Data:
01-01-2008 22:35
             

Temat ten jest też poruszony w książce Raymonda Franza "Kryzys sumienia" (dla niewtajemniczonych: były Świadek Jehowy , dawny członek samego ciała kierowniczego Towarzystwa Strażnica ) str.24-28 Książka osiagalna on-line w wikipedii
link  
 
Zbyszek

Data:
02-01-2008 16:00
             

Odpowiedz Anki jest b.dobra .A to moje zdanie Pastorzy wzieli sie z BIBLII a ksieza z ksiezyca.
link  
 
Slawomir

Data:
01-07-2008 05:28
             

Pan Jezus nauczal,zeby w sprawach wiary nie przybierac  specjalnych  tytulow,jak w swieckich organizacjach ,a sprawowanej funkcji we wspolnocie wiernych nie traktowac jako okazji do wywyzszania swojej osoby i ponizania innych ."Jestescie bracmi"Slowo:ksiadz pochodzi od staropolskiego wyrazu ksiaze{w domysle ,ksiaze kosciola},natomiast naduzywanie porownania trzoda i pasterz,w odniesieniu do ludzi ,jest rowniez niebiblijne"Pan jest moim pasterzem".Tytulomania wypacza prawdy biblijne.Pozdrawiam Slawomir
link  
 
+ Czesław

Data:
06-11-2008 21:37
             

PASTOR CZY KSIĄDZ - Każdy człowiek pragnie komfortu, aby go cenili i zauważali.Tytuł świecki jak każdy inny. Tylko człowiek pokorny bliski Boga i Bogu zrozumie że to nie jest najwaszniejsze od tytułu i nakazu Jezusa Chrystusa.W szyscy braćmi jesteście tytuł nie zbawia. Nie spotkałem się z samo osąndzeniam gdy chodzi o okreslenie człowieka na danym miejscu.A szczęsliwi są tylko ci co w słowie brat czy siostra są nastawieni, by zrozumiec że Jezus jest w drugim człowieku tylko bratem czy przyjacielem.

link  
 
Pszczoła

Data:
08-11-2008 13:38
             

No, tu nie chodzi li tylko o nadanie tytułu, ale co za tym "tytułem " idzie.
Ksiądz- osoba z nadanym autorytetem- często jeszcze wcale niezasłużonym. Człowiek, ktory ponoć ma taką władzę nad chlebem i winem, że zamienia go w ciało i krew Panską. Zatem ktoś , kto posiada nadnaturalne dary. Dary te otrzymuje automatycznie, kiedy dostaje tzw. święcenia. Zgodnie z nauką katolicką jest wtedy zdolny używać tego "daru". Zatem ktoś bardzo niezwykły. W dodatku tylko on może spowiadać. Bez niego katolik może smażyć się dłużej w czyśćcu( śmierć bez ostatniego namaszczenia..? Łoj...Bez katolickiego pogrzebu? Bez mszy zamawianych w intencji etc..?). Ksiądz to coś jakby mag, kapłan, a dostojny ubiór( powłoczyste szaty, złocenia na okazje, dziwne nakrycia głowy) mają to podkreślać i utwierdzać lud w otaczaniu księdza czcią. Ludzie na księży psioczą, ale wierzą, że dużo od nich zależy, otacza ich nimb niezwykłości- zatem kłaniają się im w pas.
Pastor- osoba, ktora już nie jest tak "niezwykła". Ael...ostatnio wkradły się nauki, któe nadają pastorowi dużą władzę nad ludźmi. Ma on "szczegolne namaszczenie", nie wolno go nie posłuchać, może wyrzucać ludzi ze zboru. Przeakcentowana nauka o uległości i posłuszeństwie doprowadza do tego samego układu, co w kościele katolickim. A przecież pasterz ma być jak wzór dla trzody, a nie osoba panująca nad trzodą. A szacunek i posluszeństwo, jakie winnismy starszym ma wynikać z ich czystego, owocnego w Duchu życia potwierdzanego przez Pana, a nie dzięki sztucznemu nadaniu im autorytetu.

Dużo zdrowiej byłoby się więc nie tytułować. Brat...wystarczy. Do niskich się skłaniajmy.
link  
 
klasyk

Data:
15-11-2008 19:05
             

(6) Lubią też pierwsze miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach, (7) i pozdrowienia na rynkach, i tytułowanie ich przez ludzi: Rabbi. (8) Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest - Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi. (9) Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie. (10) Ani nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami, gdyż jeden jest przewodnik wasz, Chrystus. (11) Kto zaś jest największy pośród was, niech będzie sługą waszym.

(Mt 23, 6-11)

Oczywiście nie miałoby sensu, żeby Jezus wymieniał wszystkie tytuły jakie tam się ludziom w główkach wyklują, ale idea jest raczej jasna. Choć patrzać na rzeczywistość to jednak chyba taka jasna nie jest. Przykre. Pozdrawiam siostry i braci (więc pastorów już nie :D)

zabłąkany w sieci syn kochającego Ojca (tego w niebie)

link  
 
+ Czesław

Data:
27-11-2008 13:59
             

+ Do klasyka ładnie napisałeś i oczywiscie zgadzam się z opinią,ale zabłąkany w sieci syn kochajacego Ojca tego w niebie. To jest smutne co napisałeś o sobie. Czy potrzebujesz wsparcia lub słowa ? Nie może świat wirtualny w którym jest dziś, obecny czlowiek nie jest ,tym samym co powiedział Jezus Chrystus '' Królestwo moie nie jest z tego świata '' Życze ci radosci i pokoju w Panu.On ciebie Kocha !
link  
 
Natalie Portman

Data:
27-11-2008 21:02
             


Pszczoła napisał(a):
Pastor- osoba, ktora już nie jest tak "niezwykła". Ael...ostatnio wkradły się nauki, któe nadają pastorowi dużą władzę nad ludźmi. Ma on "szczegolne namaszczenie", nie wolno go nie posłuchać, może wyrzucać ludzi ze zboru. Przeakcentowana nauka o uległości i posłuszeństwie doprowadza do tego samego układu, co w kościele katolickim. A przecież pasterz ma być jak wzór dla trzody, a nie osoba panująca nad trzodą. A szacunek i posluszeństwo, jakie winnismy starszym ma wynikać z ich czystego, owocnego w Duchu życia potwierdzanego przez Pana, a nie dzięki sztucznemu nadaniu im autorytetu.

Masz Pszczoła rację.
Pastor to urząd  a nie ...cadyk cudotwórca.
link  
 
Wiesław

Data:
17-02-2009 13:37
             

KSIĄDZ znaczył w pierwotnej polszczyźnie KSIĘCIA I KAŻDEGO PANUJĄCEGO,nie wyłączając nawet króla.Bogufał mówi w swojej kronice,że Polacy nazywali najprzód Bolesława Chrobrego wojewodą,a potem księdzem.Tenże wielki monarcha,CHCĄC W OCZACH LUDU NAPÓŁ JESZCZE POGAŃSKIEGO PODNIEŚĆ UROK KAPŁANÓW CHRZEŚCIJAŃSKICH,ZWAŁ DUCHOWNYCH"KSIĘDZAMI",co dało początek do ogólnego mianowania tym wyrazem."Ksiądz" jednak oznaczał monarchę jeszcze do wieku 17.Tym też wyrazem mianuje króla w 15 wiekut łumacz Statutu wiślickiego.I w wieku 16 w Statucie Herburta czytamy jeszcze:"My,Zygmunt august,z łaski bożej król polski,wielki ksiądz litewski."W 17 wieku wyraz ksiądz,uogulniony na wszystkie osoby duchowne,zanika zupełnie w znaczeniu świeckim."Encyklopedia Staropolska-Zygmunt Gloger

W nowszych encyklopediach "ksiądz" podawane jest obecne znaczenie tj.osoba duchowna. Księża zachowują się jak panujący przed czym ostrzegał Pan Jezus.

Niestety wielu pastorów zamiast słuchać ostrzeżeń Pana Jezusa, naśladuje księży, a nawet używają tytułu ksiądz ( panujący).

link  
 
Jadwiga

Data:
18-02-2009 15:29
             

Bardzo delikatna czysto akademicka dyskusja,ale z lekkim wydźwiękiem na nie. Ja miałam okazję żyć w zborze, w którym przez jakiś czas nie było pastora, a decyzje podejmowali starsi zboru, skądinąd ludzie pokorni i wierzący, ale bardzo zapracowani (każdy ma na utrzymaniu rodzinę) z tego powodu nie mieli takiej możliwości zajmowania się "sprawami Pańskimi" jak pastor, który jest "na etacie". Może to brzmi nieduchowo  i zbyt praktycznie ale uważam, że jeden gospodarz jest lepszy niż kilku zaganianych i zapracowanych choćby z najlepszymi chęciami starszych, a przecież rzadko który zbór może sobie pozwolić na utrzymywanie kilku "biskupów". Ważne jest aby pastor i zborownicy rozumieli trzy rzeczy: "kto chce być największy pośród was niech się stanie sługą wszystkich" , " godzien jest robotni zapłaty swojej" oraz "a tym którzy głoszą oddawajcie podwójną cześć". Wspieranie (nie tylko finansowe) kogoś kto poświęca swój czas aby dbać o zbór jest dobrą rzeczą, złą rzeczą jest natomiast pokładanie ślepej ufności w ludziach (jakkolwiek ich nazwiemy). Pozdrawiam:)
link  
 
Waldi

Data:
22-02-2009 19:38
             


Jadwiga napisał(a):
Bardzo delikatna czysto akademicka dyskusja,ale z lekkim wydźwiękiem na nie. Ja miałam okazję żyć w zborze, w którym przez jakiś czas nie było pastora, a decyzje podejmowali starsi zboru, skądinąd ludzie pokorni i wierzący, ale bardzo zapracowani (każdy ma na utrzymaniu rodzinę) z tego powodu nie mieli takiej możliwości zajmowania się "sprawami Pańskimi" jak pastor, który jest "na etacie". Może to brzmi nieduchowo  i zbyt praktycznie ale uważam, że jeden gospodarz jest lepszy niż kilku zaganianych i zapracowanych choćby z najlepszymi chęciami starszych, a przecież rzadko który zbór może sobie pozwolić na utrzymywanie kilku "biskupów". Ważne jest aby pastor i zborownicy rozumieli trzy rzeczy: "kto chce być największy pośród was niech się stanie sługą wszystkich" , " godzien jest robotni zapłaty swojej" oraz "a tym którzy głoszą oddawajcie podwójną cześć". Wspieranie (nie tylko finansowe) kogoś kto poświęca swój czas aby dbać o zbór jest dobrą rzeczą, złą rzeczą jest natomiast pokładanie ślepej ufności w ludziach (jakkolwiek ich nazwiemy). Pozdrawiam:)

Bardzo ładny wpis, nic dodać nic ująć.
link  
 
Piotr Wisła

Data:
19-02-2010 13:41
             

Ef. 4,11
I On ustanowił jednych apostołami , drugich prorokami , innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami.

Dobrze jest jak w zborze są osoby które mają więcej czasu dla zboru , które nie są zaganiane. Prawda , lepiej może jak jest jedna która ma czas niż może kilku zaganianych. Trudno chyba usługiwać jak ktoś ma mało czasu na modlitwę czy czytanie Biblii.
Ale z drugiej strony jeden pastor też nie jest raczej do końca dobrym rozwiązaniem. To tak jakbyśmy chcieli połączyć te wszystkie posługi z wersetu powyżej w jednej osobie. Pasterz , dobry pastor wcale nie musi być dobrym ewangelistą czy nauczycielem , wystarczy jak poprowadzi w ładzie nabożeństwo , zgromadzenie a inni mogą usługiwać. Widziałem takie nabożeństwa że pastor tylko prowadził nabożeństwo albo nawet wyznaczył kogoś do jego prowadzenia a sam w nim nie uczestniczył , po prostu czuwał a inni usługiwali.

Oczywiście widzimy też takie nabożeństwa jak pastor wszystko prowadzi od początku do końca przez kolejne wiele nabożeństw z rzędu. Taka sytuacja też wydaje mi się nienaturalna i zubożająca zbór

".... Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo..."

....brakuje ich.
link  
 
MARK

Data:
23-02-2010 23:16
             

Naruszenie w jakikolwiek sposób tego, co Bóg ustalił na kartach Swojego Słowa zawsze doprowadzi do destrukcji (wcześniej, czy później). W Bożym Słowie jest nauka o starszych (liczba mnoga), którzy są POŚRÓD trzody, a nie nad nią (nie jako panujący, ale wzór - z tym czesto jest nieporównywalnie trudniej, niż po prostu panować ) i nie ma między nimi 1 wyróżniajacego się (bo to grozi Diotrefesem)
link  
 
sam

Data:
28-03-2010 14:26
             

Ksiądz - popularne określenie kapłana Kościoła Katolickiego
Co Biblia mówi o kapłaństwie?

Otóż w ST kapłaństwo zostało ustanowione przez samego Boga (Wj 29,1n; 40,15), aby kapłani przewodzili ludowi, rozsądzali wszelkie ich spory (Pwt 21,5), wydawali orzeczenia sądowe (Kpł 27,11-14), orzekali o chorobie lub uleczeniu z trądu (Kpł 14,2), byli stróżami Prawa (Oz 5,1), przepraszali Boga za grzechy ludu (Jl 2,14), składali ofiary za grzechy swoje i ludzi (Kpł 4,3; 20,5-6). Ich modlitwy oraz obrzędy liturgiczne Bóg przyjmował, bo udzielał potrzebnej łaski tym, którzy jej potrzebowali i o którą kapłani prosili (Lb 15,25.28). Do świątyni nikt nie mógł wejść, nawet król (2 Krn 26,18), ponieważ przywilej ten spoczywał na kapłanach i lewitach. "Oni mogą wejść, albowiem są poświęceni" (2 Krn 22,6). Arkę Przymierza, jako największy przedmiot kultu, tylko kapłani dotykali i przenosili (1 Krl 8,3-10), innym było to surowo zakazane. Kapłani mogli namaszczać na królów i proroków (1 Krl 1,32), a przed rozpoczęciem walki przemawiali do żołnierzy zachęcając ich do męstwa i zwycięstwa (Pwt 20,2).

Kapłana "wybrał Bóg, Jahwe spośród wszystkich pokoleń, aby był na służbie ku czci imienia Pana" (Pwt 18,8). Kapłani są na usługach Boga żywego (Wj 28,1-5; 2 Krn 13,10), o czyn naród wiedział, przyjmując z Bożego nakazu ich pouczenia oraz wypełniał ich zlecenia (Pwt 24,8). Tylko człowiek pyszny nie słuchał kapłana, ale to się nie opłacało, bo za brak pokory i posłuszeństwa względem nich karano śmiercią (Pwt 17,12). Kapłanów należało otaczać wielką czcią. "Będziesz go uważał za świętego (...). On będzie święty dla ciebie..." (Kpł 21,6-8), choćby w rzeczywistości takim nie był. Ty jednak będziesz go uważał za takiego".

"Z całej swej duszy czcij Pana i szanuj Jego kapłanów. Z całej siły miłuj tego, co cię stworzył i nie porzucaj sług Jego ołtarza. Bój się Pana i oddawaj cześć kapłanowi, oddaj cześć mu należną jak ci nakazano" (Syr 7,29-31). Przykazanie miłości bliźniego i wzgląd na Boga, którego narzędziami i przedstawicielami są kapłani, domaga się oddawania im należnego szacunku. Kto czci kapłana, w jakimś stopniu czci także Boga i wypełnia Jego wolę.

Przejdźmy do Nowego Testamentu, by się upewnić, co na ten temat jest w nim napisane. Niedościgłym wzorem postępowania jest Jezus Chrystus, którego śladami należy podążać . On sam powiedział: "dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja" (J 13,15).

Czy Jezus ubliżał kapłanom? Nie! On szanował kapłanów, mimo że w owym czasie ich życie nie stało na wysokim poziomie moralnym. Jezus, jako Arcykapłan Nowego Przymierza (Hbr 3,1; 9,11), nie podrywał autorytetu kapłanom Starego Przymierza i nie osądzał ich. "Ja nie sądzę nikogo" (J 8,15). Kiedy uzdrowił człowieka z trądu, powiedział: "Idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz" (Mt 8,4; Mk 1,44; Łk 5,14; 17,14).

Przepisy Starego Przymierza były tylko obrazem, cieniem nowej rzeczywistości (por. Hbr 9,9-11), podobnie i stare kapłaństwo było figurą nowego kapłaństwa. Apostołowie byli pierwszymi, których Jezus obdarzył godnością kapłańską.

Zadaniem kapłanów jest: nauczanie, kierowanie ludem - przewodzenie i składanie ofiar. To są podstawowe zadania, które Jezus nałożył na kapłanów Nowego Zakonu. Apostołowie otrzymali nakaz nauczania (por. Mt 28,19-20; Mk 16,15), co też czynili i ich następcy czynią. Wierni są zobowiązani ich słuchać z nadprzyrodzoną wiarą, bo "Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi" (Łk 10,18) - powiedział Jezus. Przed odejściem do nieba Jezus powierzył Piotrowi władzę nad swoimi owcami (J 21,16-17), którą pełni każdorazowy papież. Będzie on mógł różne ich sprawy rozwiązywać i związywać, czyli uwalniać od czegoś i zobowiązywać do wykonywania poleceń z mocą ustawy (Mt 16,19). Również całe Kolegium Apostołów otrzymało władzę nad sumieniami ludzkimi, kiedy Jezus rzekł: "Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi będzie rozwiązane w niebie" (Mt 18,18).

Apostołowie, a potem biskupi i kapłani przewodzili ludowi, napominając słabych i błądzących (1 Tes 5,12). "Kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną Krwią" (Dz 20,28).

Następny obowiązek kapłana to składanie ofiar dla Boga za grzechy swoje i ludzi (Hbr 5,1-3). Prorok Malachiasz prorokował, że będzie składana po całej ziemi "ofiara czysta" (MI 1,11).

Jezus Chrystus niewinny Baranek "złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę" (Hbr 9,14) za nasze grzechy. On się nie zmienia, jest ten sam na wieki (Hbr 13,8) i Jego czyny są również wieczne, dlatego Jego ofiara złożona wprawdzie raz na krzyżu, ma charakter nie tylko historyczny, ale również religijny, wieczny i jest uobecniana w sposób niekrwawy na wszystkich ołtarzach świata.

Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus dał się w ofierze jako pokarm. Aby mógł karmić swoim ciałem i poić swoją krwią wszystkie owce w każdym czasie, do swoich kapłanów powiedział: "To czyńcie na moją pamiątkę" (Łk 22,19; 1 Kor 11,24). W związku z tym "Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb, albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie" (1 Kor 11,26). Liturgia ostatniej wieczerzy i śmierci Jezusa trwa nadal i będzie trwała, aż do skończenia świata (Mt 28,20). Celebruje ją Jezus przez ręce kapłanów.

Jezus zdawał sobie sprawę z ułomności ludzkiej wszystkich kapłanów, a mimo to nie wybrał aniołów do tej posługi, lecz ludzi, o czym przypomina Autor Listu do Hebrajczyków. (Kapłan) "arcykapłan z ludzi jest brany i dla ludzi bywa ustanawiany(..) i nikt sam sobie nie bierze tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga" (Hbr 5,1.4). Kapłaństwo jest darem Bożym dla grzesznego człowieka.

Choć kapłani ulegają słabościom moralnym, to jednak należy ich szanować i otaczać szczególną miłością (1Tes 5,13) oraz okazywać im uległe posłuszeństwo (Hbr 13,17), a dobrych kapłanów należy otaczać podwójną czcią (1 Tm 5,17). Wszyscy są zobowiązani zdążać do świętości i wszyscy, każdy za własne czyny odpowie przed Sędzią Sprawiedliwym . Kapłan także stanie przed Majestatem Boga, by złożyć sprawę z włodarstwa swego i tego nikt za niego nie uczyni.

Wielkim zgorszeniem dla niektórych ludzi są honoraria i dobrowolne ofiary składane za posługę kapłańską.

W ST Bóg polecił kapłanom żywić się częściami ofiar składanych ku Jego czci (Pwt 18,1; Kpł 23,10.20). Lud składał kapłanom pierwociny ze "zboża, moszczu, oliwy i pierwociny ze strzyżenia owiec" (Pwt 8,4). Przynosili "obfite dziesięciny ze wszystkiego" (2 Krn 31,5; Pwt 18,3n; Tb 1,6-7) co mieli.

Jezus też przyjmował ofiary za swoje usługi. Z tego też żył i utrzymywał swoją gromadkę uczniów. Przyjmowaniem ofiar i ich rozdzielaniem zajmował się skarbnik w osobie Judasza zdrajcy, który ich okradał (J 12,6). Sam "Bóg postanowił, żeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię" (1 Kor 9,14), "a ci, którzy posługują przy ołtarzu, mieli udział w (ofiarach) ołtarza" (1 Kor 9,5-13; 2 Tm 2,4-6). Czy pasterz nie posila się mlekiem swych owiec, a rolnik nie korzysta z płodów swej roli, którą uprawia? "Godzien jest robotnik zapłaty swojej" (1 Tm 5,18).

Św. Paweł spotkał się z tym problemem, bo postawił pytanie zmuszające do właściwego myślenia: "Jeżeli więc my zasialiśmy wam dobra duchowe, to cóż wielkiego, że uczestniczymy w żniwie waszych dóbr doczesnych?" (I Kor 9,11). Kapłan ma pełne prawo domagać się ofiary za swoje usługi, a lud jest zobowiązany do utrzymania swych kapłanów, by oni nie musieli żebrać.

Gorszyciele gorszą się również ubiorem i szatami liturgicznymi kapłanów, bo nie wiedzą, że "Bóg kazał przygotować szaty dla kapłanów (...) do sprawowania czynności kapłańskich" (Wj 31,10; 39,41). Jezus oprócz ubogich szat, miał także bogatą, w której był na uroczystości Ostatniej Wieczerzy, a potem żołnierze los o nią rzucali, aby jej nie rozcinać, bo była tkana (J 19,23-24). Szaty liturgiczne nie ulegają modzie, są one w każdym wieku prawie takie same począwszy od czasów katakumbowych, aż po współczesne i nawiązują do wzorów ST. Są one wyrazem głębokiej czci dla Boga obecnego w kapłanie w Słowie Bożym, w sakramentach św. i w Ludzie Bożym.

Władzę kapłańską przekazywano przez nałożenie rąk (Dz 6,6; 2 Tm 1,6; 1 Tm 5,22) aż po dzień dzisiejszy.

Bóg strzeże kapłanów, bo są z Jego ustanowienia dla dobra Ludu Bożego. Oni są przedłużeniem Jego rąk, ust, serca i w ten sposób wypełniają się słowa Jezusa: "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28,20). Bóg "kapłanów odzieje zbawieniem"(Ps 132,16) za ich trud w realizowaniu swego powołania i spełniane obowiązki kapłańskie. Zbawienia nie dostąpią m. innymi szydercy (ktoś tu na forum napisał, że księża wzięli się z księżyca).

Oskarżeń przeciwko kapłanowi nie należy słuchać. Św. Paweł daje taką radę, którą warto zapamiętać: "Przeciwko prezbiterowi nie przyjmuj oskarżenia" (1 Tm 5,19), bo Bóg mówi: ,Nie tykajcie moich pomazańców" (1 Krn 16,22; Ps 105,15). "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni" (Mt 7,1). Kto sądzi, o takich Jezus powiedział: "Wy wydajecie sąd według zasad tylko ludzkich"(J 8,15), bo Bóg inaczej sądzi, gdyż zna serce każdego człowieka i On jedynie może wyrokować sprawiedliwie.

Przepraszam wszystkich a szczególnie Moderatora za długą wypowiedź.
Szczęść Boże!
link  
 
marek w.

Data:
06-04-2010 14:24
             


sam napisał(a):
Gorszyciele gorszą się również ubiorem i szatami liturgicznymi kapłanów, bo nie wiedzą, że "Bóg kazał przygotować szaty dla kapłanów (...) do sprawowania czynności kapłańskich" (Wj 31,10; 39,41). Jezus oprócz ubogich szat, miał także bogatą, w której był na uroczystości Ostatniej Wieczerzy, a potem żołnierze los o nią rzucali, aby jej nie rozcinać, bo była tkana (J 19,23-24). Szaty liturgiczne nie ulegają modzie, są one w każdym wieku prawie takie same począwszy od czasów katakumbowych, aż po współczesne i nawiązują do wzorów ST. Są one wyrazem głębokiej czci dla Boga obecnego w kapłanie w Słowie Bożym, w sakramentach św. i w Ludzie Bożym.

Władzę kapłańską przekazywano przez nałożenie rąk (Dz 6,6; 2 Tm 1,6; 1 Tm 5,22) aż po dzień dzisiejszy.



Wydaje nie się, że Pan i apostołowie nie przekazali uczniom i poganom przepisów dotyczących ubioru kapłanów. Nie widać też kontynuacji linii lewitów w nowym przymierzu wg ciała. Apostołowie nie byli lewitami i ubierali się tak jak reszta społeczeństwa, szaty kapłańskie natomiast służyły w ST do wykonywania służby w świątyni. Do tego co Bóg przekazał Mojżeszowi nie można było nic dodawać ani niczego zmieniać. Nie ma żadnego związku z szatami kapłańskimi lewitów a ubiorem księży, czy biskupów dziś. Wszystko co zostawili apostołowie to ewangelia i kilka listów ? słowo które może zbawić człowieka i które sądzi cały świat. Nie nosili ani takich szat i nie ubierali takich koron, wiedli pobożne życie często pracując na swoje utrzymanie. Jeżeli miało by być inaczej apostołowie na pewno nie pominęli by tego w Ewangelii. Rozumiesz chyba, tam gdzie nie ma prawdziwych szat i kapłaństwa wprowadza się coś co ma je zastępować. Można zwykły kawałek metalu pomalować złotem ale to nie będzie miało tej same wartości. Szaty i inne obrzędy liturgiczne powstawały w Rzymskim kościele później ale zawsze na przestrzeni dziejów kościoła istniały grupy chrześcijan, które nie mogły w świetle Słowa zaakceptować zmian wprowadzanych przez kościół Rzymski . Z tego też powodu powstała reformacja aby tworzyć kościół zgodny ze Słowem Bożym.

2:1 - Bracia moi, nie czyńcie różnicy między osobami przy wyznawaniu wiary w Jezusa Chrystusa, naszego Pana chwały.
2:2 - Bo gdyby na wasze zgromadzenie przyszedł człowiek ze złotymi pierścieniami na palcach i we wspaniałej szacie, a przyszedłby też ubogi w nędznej szacie,
2:3 - a wy zwrócilibyście oczy na tego, który nosi wspaniałą szatę i powiedzielibyście: Ty usiądź tu wygodnie, a ubogiemu powiedzielibyście: Ty stań sobie tam lub usiądź u podnóżka mego,
2:4 - to czyż nie uczyniliście różnicy między sobą i nie staliście się sędziami, którzy fałszywie rozumują?

Natomiast, co do dawania pieniędzy kapłanom i nauczycielom nie czytałeś co Bóg powiedział przez proroka.

55:2 - Czemu macie płacić pieniędzmi za to, co nie jest chlebem, dawać ciężko zdobyty zarobek za to, co nie syci? Słuchajcie mnie uważnie, a będziecie jedli dobre rzeczy, a tłustym pokarmem pokrzepi się wasza dusza!
link  
 
sam

Data:
07-04-2010 18:51
             

Jeszcze słów kilka o kapłaństwie Nowego Testamentu. Jak za życia na ziemi Chrystus był pośrednikiem między swym Ojcem a ludźmi, tak też potrzebni są pośrednicy między Chrystusem a ludźmi, a są nimi kapłani już Nowego Przymierza, którzy to pośrednictwo w imieniu Jego sprawują:
2 Kor 5, 19-20
"Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania. Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego (...)".
Werset ten mówi, że Chrystus ustanowił na ziemi kapłanów, aby pośredniczyli między Nim i ludźmi, gdyż słowo "posłannictwo" oznacza właśnie pośrednictwo.
Wszędzie, gdziekolwiek Msza św. się odprawia, przez posługę kapłanów zostaje ponawiana Ofiara Chrystusa w sposób bezkrwawy, jak podaje Pismo święte:
1Kor 11, 23-26
"Ja bowiem otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę.
Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę.
Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie".
Oraz:
Ps 110, 4
"Pan przysiągł i żal Mu nie będzie: Tyś Kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka".
Jak widzimy z Pisma św. Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy dał początek ofierze Nowego Testamentu. Wziął chleb, a potem kielich w ręce swoje i powiedział Apostołom: "To czyńcie".
Więc składanie ofiary testamentalnej oraz obrzędy kościelne nie zostały zniesione, lecz jedynie zmienione. Dotychczasowy obrządek według Prawa Mojżeszowego, według którego kapłan najwyższy odbierał z rąk zwykłych kapłanów w przybytku pierwszym ofiarę krwawą z cielców, sam zanosił ją przed ołtarz znajdujący się poza zasłoną i tam składał ją Bogu Przedwiecznemu - od czasów Chrystusa ulega zmianie na nowy obrządek.
Od tej też chwili kapłaństwo Chrystusowe sprawuje ofiarę Nowego Testamentu według obrządku Melchizedeka. Jak wygląda obrządek Melchizedeka podaje Księga Rodzaju:
Rdz 14, 18
"Melchizedek zaś, król Szalemu, wyniósł chleb i wino, a [ponieważ] był on kapłanem Boga Najwyższego (...)".
Widzimy, że Melchizedek będąc kapłanem Boga, ofiarował chleb i wino. Pismo św. mówi, że Chrystus jest Kapłanem Najwyższego według porządku Melchizedeka:
Hbr 6, 20
"gdzie Jezus poprzednik wszedł za nas, stawszy się arcykapłanem na wieki na wzór Melchizedeka".
Ps 110, 4/Hbr 7, 17
"Dane Mu jest bowiem takie świadectwo: Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka".
Hbr 7, 11-12
"Gdyby więc doskonałość została osiągnięta przez kapłaństwo lewickie, lud bowiem otrzymał Prawo, oparte na nim, to po co było potrzeba ustanawiać jeszcze innego kapłana na wzór Melchizedeka, a nie na wzór Aarona? Ze zmianą bowiem kapłaństwa musi też nastąpić zmiana Prawa".
W jaki zatem sposób Chrystus jest kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka, jeśli - jak wiemy w niebie nie może ofiarować Bogu chleba i wina?
Czyni to poprzez posługę kapłanów swojego Kościoła. Kapłan katolicki ofiaruje na ołtarzu chleb i wino, które na jego słowa mocą Bożą zostają przemienione w Ciało i Krew Chrystusa. Pan Jezus podkreśla, że ten chleb "z nieba zstępuje" (J 6, 50).
Nie "zstąpił" raz jeden tylko - przed wiekami, by złożyć jeden raz ofiarę, lecz ZSTĘPUJE za każdym razem na słowa wypowiedziane przez kapłana przy ołtarzu.
Pan Jezus ustanowił swoje kapłaństwo po to, aby nauczali, udzielali łask Bożych zawartych w Sakramentach (widzialnych znakach mocy Bożej):
Jk 5, 14
"Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana."
Co się tyczy wsparcia materialnego dla kapłanów; faktem jest, że apostołowie wędrujący z Jezusem po Galilei i Judei mieli pieniądze, choć nie trudnili się pracą zarobkową. Ich zajęciem było głoszenie Dobrej Nowiny, uzdrawianie, wypędzanie złych duchów, namaszczanie chorych olejem (Mk 6, 12-13). Z powyższego wynika, że za swoją posługę otrzymywali wsparcie materialne. W późniejszych czasach również było podobnie. Nie każdy biskup czy prezbiter mógł się utrzymać z pracy swoich rąk, jak to czynił apostoł Paweł. Troska o potrzeby materialne kapłana to obowiązek wspólnoty, której on przewodniczy.
Pozdrawiam.
link  
 
marek w.

Data:
09-04-2010 09:51
             

Nie napisałeś nic na temat szat kapłańskich bo Lewici wiadomo skąd otrzymali takie polecenie. Skąd natomiast brali pomysły na ubiory kapłani kościoła Rzymskiego jeżeli apostołowie nic im nie przekazali? Podział na kapłaństwo i laikat (zwykłych wierzących) był jednym z pierwszych zmian wprowadzonych przez biskupów Rzymu. Odsunięto zwykłych ludzi od Słowa Bożego twierdząc, że sama ofiara jaką kapłan wnosi i wypełnianie sakramentów wystarczą do zbawienia.

Nie widzę żadnych przeszkód aby ktoś dzielił się swoimi pieniędzmi z prorokami, ewangelistami czy nauczycielami. Człowiek pobożny powinien dzielić się z biednymi i łożyć na wszelką dobrą sprawę, zwłaszcza tam gdzie jest potrzeba wspierania pracy dla Pana. Dobrze jednak patrzeć się by nasze pieniące nie szły do ludzi uprawiających gusła.

Nie każdy zna tak dobrze Pisma. Zastanawiam się tylko czy wy specjalnie przekręcacie Słowo Boże. Wszędzie tam gdzie można używasz słowa kapłan a przecież apostołowie ustanawiali po miastach starszych, to starsi byli pasterzami (dziś 'pastor') i nauczycielami. Ustanawiali starszych a to znaczy że było ich wielu a nie jeden pastor/ksiądz jak dziś. Często sami pracowali na swoje utrzymanie i posiadali żony.

5:14 - Choruje kto między wami? Niech przywoła starszych zboru i niech się modlą nad nim, namaściwszy go oliwą w imieniu Pańskim.



sam napisał(a):


W jaki zatem sposób Chrystus jest kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka, jeśli - jak wiemy w niebie nie może ofiarować Bogu chleba i wina?
Czyni to poprzez posługę kapłanów swojego Kościoła. Kapłan katolicki ofiaruje na ołtarzu chleb i wino, które na jego słowa mocą Bożą zostają przemienione w Ciało i Krew Chrystusa. Pan Jezus podkreśla, że ten chleb "z nieba zstępuje" (J 6, 50).
Nie "zstąpił" raz jeden tylko - przed wiekami, by złożyć jeden raz ofiarę, lecz ZSTĘPUJE za każdym razem na słowa wypowiedziane przez kapłana przy ołtarzu.




10:11 - A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów;
10:12 - lecz gdy On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej,
10:13 - oczekując teraz, aż nieprzyjaciele jego położeni będą jako podnóżek stóp jego.
10:14 - Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni.
10:15 - Poświadcza nam to również Duch Święty; powiedziawszy bowiem:
10:16 - Takie zaś jest przymierze, jakie zawrę z nimi po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich serca i na umysłach ich wypiszę je,
10:17 - dodaje: A grzechów ich i ich nieprawości nie wspomnę więcej.
10:18 - Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam nie ma już ofiary za grzech.
link  
 
marek w.

Data:
12-04-2010 10:37
             

sam napisał(a):
W jaki zatem sposób Chrystus jest kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka, jeśli - jak wiemy w niebie nie może ofiarować Bogu chleba i wina?
Czyni to poprzez posługę kapłanów swojego Kościoła. Kapłan katolicki ofiaruje na ołtarzu chleb i wino, które na jego słowa mocą Bożą zostają przemienione w Ciało i Krew Chrystusa. Pan Jezus podkreśla, że ten chleb "z nieba zstępuje" (J 6, 50).
Nie "zstąpił" raz jeden tylko - przed wiekami, by złożyć jeden raz ofiarę, lecz ZSTĘPUJE za każdym razem na słowa wypowiedziane przez kapłana przy ołtarzu.

Nic nie odpisałeś na temat ubioru kapłanów katolickich. Szukałem natomiast czegoś na temat sprawowanej ofiary w dokumentach na potwierdzenie tego co napisałeś, także każdy może to sprawdzić osobiście:

KKK 1357 Wypełniamy to polecenie, celebrując pamiątkę Jego ofiary. Ofiarujemy w niej Ojcu to, co On sam nam dał: dary Jego stworzenia, chleb i wino, które mocą Ducha Świętego i słów Chrystusa stają się Jego Ciałem i Krwią. W ten sposób Chrystus uobecnia się rzeczywiście, chociaż w sposób tajemniczy.
KKK 1371 Ofiara eucharystyczna jest także składana za wiernych zmarłych w Chrystusie, "którzy jeszcze nie zostali całkowicie oczyszczeni" (Sobór Trydencki: DS 1743). by mogli wejść 958, 1689, do światłości i pokoju Chrystusa.

Wynika z tego, że kapłan katolicki rzeczywiście składa ofiarę z ciała i krwi Chrystusa. Ta sama ofiara jest składana także za zmarłych, czyli jest skuteczna nawet po śmierci. To jest oczywiście stanowisko KR a co na ten temat mówi Biblia?

9:24 - Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga;
9:25 - i nie dlatego, żeby wielekroć ofiarować samego siebie, podobnie jak arcykapłan wchodzi do świątyni co roku z cudzą krwią,
9:26 - gdyż w takim razie musiałby cierpieć wiele razy od początku świata; ale obecnie objawił się On jeden raz u schyłku wieków dla zgładzenia grzechu przez ofiarowanie samego siebie.
9:27 - A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd,
9:28 - tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują.

10:11 - A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów;
10:12 - lecz gdy On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej,
10:13 - oczekując teraz, aż nieprzyjaciele jego położeni będą jako podnóżek stóp jego.
10:14 - Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni.
10:15 - Poświadcza nam to również Duch Święty; powiedziawszy bowiem:
10:16 - Takie zaś jest przymierze, jakie zawrę z nimi po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich serca i na umysłach ich wypiszę je,
10:17 - dodaje: A grzechów ich i ich nieprawości nie wspomnę więcej.
10:18 - Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam nie ma już ofiary za grzech.

link  
 
Piotr Wisła

Data:
12-04-2010 13:21
             

Witaj sam !
Dużo tematów poruszyłeś i poparłeś je Słowem Bożym
Może się ustosunkuję chociaż do niektórych części Twojej wypowiedzi

sam napisał(a):
Przed odejściem do nieba Jezus powierzył Piotrowi władzę nad swoimi owcami (J 21,16-17), którą pełni każdorazowy papież.

Kościół Rzymsko-Katolicki m.inn. tym wersetem i Mat 16,18 podpiera naukę, że papież był jakoby następcą Apostoła Piotra i że do niego należy władza w chrześcijaństwie.

Ale czytajmy również inne fragmenty Pisma św. które mówią na ten temat.
Trzeba zwrócić uwagę, że Jezus też mówił aby uważać na wilki w owczej skórze i ich rozpoznać po owocach. Jest obowiązkiem każdego z nas aby nie wierzyć ślepo każdemu podającego się za tego jakoby właściwego. Może znasz historie wielu papieży i jakie okropne rzeczy działy się w ich życiu. Ja pierwszy raz się dowiedziałem takich rzeczy trochę przypadkowo od mojego nauczyciela historii też katolika jak i ja wówczas. Historycy piszą o sodomii , morderstwach , umiłowaniu luksusu itd. Kto chce może poczytać ich życiorysy.
Druga sprawa to trzeba się przyjrzeć jak sprzeczne z Bożym Słowem są nauki Kościoła Rzymsko-Katolickiego.
Po trzecie, jak wiele zła KRK wyrządził również Żydom i Muzułmanom, np najsłynniejsze prześladowania Żydów w Hiszpanii , wojny krzyżowe itd.
Wiele tych rzeczy się działo za abrobatą lub z polecenie papieży.

Biblijne podparcie na władzę papieską w Rzymie przypomina inne podparcie Świadków Jehowy na swoją "władzę w Nowym Jorku" z Mt. 24,45. To wygląda tak jakby każdy wykorzystywał z Biblii to co pasuje akurat dla niego.
link  
 
marek w.

Data:
13-04-2010 15:14
             


Jadwiga napisał(a):
Bardzo delikatna czysto akademicka dyskusja,ale z lekkim wydźwiękiem na nie. Ja miałam okazję żyć w zborze, w którym przez jakiś czas nie było pastora, a decyzje podejmowali starsi zboru, skądinąd ludzie pokorni i wierzący, ale bardzo zapracowani (każdy ma na utrzymaniu rodzinę) z tego powodu nie mieli takiej możliwości zajmowania się "sprawami Pańskimi" jak pastor, który jest "na etacie". Może to brzmi nieduchowo  i zbyt praktycznie ale uważam, że jeden gospodarz jest lepszy niż kilku zaganianych i zapracowanych choćby z najlepszymi chęciami starszych, a przecież rzadko który zbór może sobie pozwolić na utrzymywanie kilku "biskupów". Ważne jest aby pastor i zborownicy rozumieli trzy rzeczy: "kto chce być największy pośród was niech się stanie sługą wszystkich" , " godzien jest robotni zapłaty swojej" oraz "a tym którzy głoszą oddawajcie podwójną cześć". Wspieranie (nie tylko finansowe) kogoś kto poświęca swój czas aby dbać o zbór jest dobrą rzeczą, złą rzeczą jest natomiast pokładanie ślepej ufności w ludziach (jakkolwiek ich nazwiemy). Pozdrawiam:)



Trzeba przyznać, że w większości Pastorzy w kościele zielonoświątkowym to są osoby na właściwym stanowisku, prowadzone przez Ducha, wybrani przez starszych zboru. Nie można tu czegoś komuś zarzucić i źle mówić ale nie chodzi tu o to by kogoś nagle pozbawiać źródła utrzymania.

Jedna osoba Pastor łatwiej kieruje kościołem? Jakie są argumenty za i przeciw?

Jeżeli z borze nie ma dwóch lub trzech starszych, którzy potrafią się ze sobą dogadać to co można powiedzieć o przewodnikach takiego zboru, prowadzeniu i kondycji? Pojedynczej osobie łatwiej wprowadzać zmiany i współpracować z radą nadzorującą ale równie łatwo przenosić do kościoła różne złe rzeczy. Wystarczy wspomnieć że pierwszy kościół też był na początku bardzo duchowy ale już po kilkudziesięciu/kilkuset latach na wierzchu chcieli być ludzie rządni władzy. Nawet kościół zielonoświątkowy tego nie uniknie jeżeli za tym będą stały tytuły, stanowiska i konkretne pieniądze.
Jedna osoba nauczająca i dobrze wykształcona, opłacana ze zboru to bardzo dobry pomysł ale odpowiedzialność, kierowanie i prowadzenie zboru jak i nauczanie powinno należeć do starszych a co więcej powołanych i uzdolnionych przez Pana. Kościół nie jest zbudowany na ciele i krwi (uzdolnionych osobach, nazwiskach) ale musi stać mocno na Słowie, Duchu i Prorokach. Skała na której stoi dom w Biblii znaczy: objawienie, pouczenie przez Ojca, słowo od Pana. Pan powiedział do Piotra "Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.". Dla przykładu, proroctwo ma osądzać reszta słuchających dopiero po stwierdzeniu, że jest ono prawdziwe można je uznać. Takie same zasady powinny obowiązywać w służbach i kierowaniu zborem gdzie jakby główna odpowiedzialność spoczywa na starszych. Dlaczego Paweł dał zalecenie by kobiety zakrywały włosy ze względu na aniołów a nie jednego anioła? Jeden już jest i jemu powinno służyć całe ciało. Jak kościół stworzy takie miejsce i na samym szczycie kościół postawi nawet najbardziej uduchowione osoby to może się okazać, że cały kościół będzie prowadzony przez jednego sternika bez doświadczenia i wiedzy.
link  
 
sam

Data:
17-04-2010 18:29
             

W odpowiedzi Markowi W.:
Napisałeś, że podział na kapłaństwo i laikat był jednym z pierwszych zmian wprowadzonych przez biskupów Rzymu. Wydaje mi się, że taki podział jest naturalny; nie wszyscy ochrzczeni w czasach apostolskich byli biskupami, prezbiterami, diakonami.

W Dziejach Apostolskich czytamy:"Wówczas, gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy. - powiedziało Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów..

Napisałeś również: "odsunięto zwykłych ludzi od Słowa Bożego twierdząc, że sama ofiara jaką kapłan wnosi i wypełnianie sakramentów wystarczą do zbawienia".

Zwykli ludzie biorą czynny udział w życiu KK. W czasie mszy św. pomagają kapłanowi lektorzy czytający Słowo Boże i śpiewający psalmy, są szafarze udzielający Komunii Św., są ministranci, zespoły śpiewacze. Jest wreszcie Lud Boży, który czynnie uczestniczy w dziękczynieniu, słuchając Słowa Bożego, modląc się i śpiewając. W życiu codziennym Kościoła aktywni są wolontariusze, którzy wspierają "wdowy i sieroty", są misjonarze świeccy, którzy niosą Ewangelię i pomagają w trudach życia codziennego.
Więc jak Ty możesz twierdzić, że zwykli ludzie pozbawieni są udziału w życiu KK?
Kto chce i ma jakiś talent od Boga, znajdzie swoje miejsce w Kościele.

Co do sakramentów: nie ulega wątpliwości, że Chrzest i i Eucharystia (Komunia Św.) są do zbawienia niezbędne. "Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym" (J 6;54).
Jeśli chodzi o nazewnictwo (ksiądz, kapłan): jak już wcześniej wspomniałem, ksiądz to popularna nazwa kapłana KK, oficjalna nazwa to prezbiter, i jest ich wielu a nie jeden, jak sugerujesz.
Jeśli zaś chodzi o kapłana - gdzie jest ofiara, tam jest kapłan.

Kilka zdań o ofierze.
Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa wydarzyły się raz w historii. Pragnął On jednak, by wszyscy ludzie w każdej epoce mogli w jakiś sposób uczestniczyć w Jego ofierze. Sposobem tego uczestnictwa, którego chciał Bóg, jest msza św., sama w sobie będąca
ofiarą Jezusa Chrystusa. Nie jest On bynajmniej "wciąż na nowo zabijany", jak twierdzą niektórzy krytycy. Jest jednak nieustannie składany w ofierze, jako ofiara czysta, od wschodu słońca aż do zachodu.

Ofiara Chrystusa nie przekreśla naszej, lecz czyni ją możliwą. To Jezus nakazał swoim apostołom uczestniczyć w Jego ofiarnym dziele. To On powiedział:"Czyńcie to na moją pamiątkę". Jego apostołowie, tak jak wszyscy późniejsi kapłani, nie zastępowali swoją osobą Jezusa, a raczej reprezentowali Go uczestniczyli w Jego kapłaństwie.
W Liście do Hebrajczyków cytowany jest Psalm 50, zachęcający do nieustannego składania ofiary pochwalnej (Hbr 13,15). Piotr mówi natomiast o całym Kościele wezwanym, by "stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, miłych Bogu przez Jezusa Chrystusa" (1 P 2,5).

Ten sam ofiarniczy język pojawia się także w pismach chrześcijan, którzy byli uczniami apostołów. W starożytnej księdze zwanej Didache wielokrotnie używa się słowa "ofiara" dla opisania Eucharystii:"w dniu Pana, w niedzielę, gromadźcie się razem, by łamać chleb i składać dziękczynienie, a wyznawajcie ponadto wasze grzechy, aby ofiara wasza była czysta". Św. Ignacy Antiocheński, który pisał krótko po śmierci apostołów, w Liście do Filadelfian napisał:"Starajcie się mieć tylko jedną Eucharystię. Jedno tylko jest Ciało Pana naszego Jezusa Chrystusa i jeden tylko kielich, którym jednoczymy się z Krwią Jego, i jeden tylko ołtarz ofiarny, a więc jeden tylko biskup, otoczony prezbiterami i diakonami, współsługami swoimi".

Pozdrawiam! Szczęść Boże!




link  
 
sam

Data:
17-04-2010 22:27
             

Odpowiedź dla Piotra Wisła:
Mimo że sam Jezus stanął w swoich czasach wobec zdemoralizowanego religijnego establishmentu, zawsze potwierdzał jednak autorytet nadany im przez Boga w kwestiach nauczania i praktyk religijnych.
"Na katedrze Mojżeszowej zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią"(Mt 23, 2-3).

Nawet Kajfasz, niegodziwy arcykapłan, nie mógł się powstrzymać od wypowiedzenia nieomylnego proroctwa, kiedy spiskował przeciwko życiu Jezusa (J 11, 49-51).
Otuchy dodaje fakt, że spośród dwustu sześćdziesięciu pięciu papieży w ciągu dwóch tysięcy lat niewielu okazało się draniami.
Bóg nigdy nie pozwolił na to, by dranie ogłaszali błędne nauczanie w sprawach wiary i moralności.
Jezus wybrał Dwunastu, dał im łaskę władzy, która miała być służbą. Wiedział jednak, że jeden z nich Go zdradzi. Gdyby bycie apostołem rzeczywiście odpowiadało temu, jak określał je Jezus, jakże mógłby się zdarzyć zły apostoł?
Jezus pozwala każdemu wybierać dobro lub zło - nawet tym, których powołuje do pełnienia świętego urzędu.
Mógłbym tu wykazać biblijne uzasadnienie papiestwa, z pewnością bardziej przekonujące niż uzasadnienie Świadków Jehowy dla "mędrców z Brooklynu".
Ale to może innym razem - jeśli sobie życzysz.

Pozdrawiam!
link  
 
sam

Data:
17-04-2010 22:53
             

Do Marka W.
W moim wpisie z godz. 18.29 jakaś "niewidzialna ręka" usunęła fragment cytatu z Dziejów Apostolskich, zniekształcając tym samym sens wypowiedzi.

"Wówczas, gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy.
- Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły - powiedziało Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów. - Upatrzcież zatem bracia siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa-" (Dz 6, 1-3).
Mam nadzieję, że teraz wszystko będzie OK.
Pozdrawiam, również "niewidzialną rękę" :-)

Od Moderatora: nic nie zostało usunięte z twojego postu - chyba, że to nie mnie nazywasz "niewidzialną ręką". Niestety, nie podajesz ani swojego imienia, ani też adresu @ by można to było wyjaśnić niepublicznie.
link  
 
marek w.

Data:
19-04-2010 10:00
             

Do sam.
Dobrze znasz zapewne pisma swojego kościoła. Jak to ma się do Biblii każdy sam może to ocenić. Przy wieczerzy Jezus nie zamienił chleba w ciało a wina w krew ale powiedział do uczniów "to jest ciało moje". Czy dostrzegasz małą różnicę?
Pan wielokrotnie mówił że On sam jest chlebem, który z nieba wstępuje. Słowo jego jest pokarmem przez który człowiek może żyć. To wszystko.
Wskaż miejsce w którym Jezus ubierał się inaczej od uczniów albo apostołowie ubierali się inaczej od tych którym zwiastowali ewangelię. Dopiero ok 500 r. duchowni KR zaczęli się ubierać inaczej od wiernych.
Cytujesz dwa fragmenty (Hbr 13,15) i (1 P 2,5) aby poprzeć służbę kapłańską ale one mówią zupełnie o czymś innym. Każdy natomiast zna historię KR. Nawet jeżeli KR zmienił się bardzo w ostatnim, wieku to i tak nie porzuci swoim nauk i praktyk bo musiał by powiedzieć wielu ludziom (wiernym kościoła) to czego pewnie nikt nie chciałby usłyszeć. Wprowadzenie mszy w j. łacińskim datuje się na IV-VI w. a w na początku XIII w. wprowadzono zakaz czytania Biblii przez zwykłych wierzących. Byli tacy, którzy czytając Biblię widzieli, że to co robią kapłani KR jest niezgodne z naukami Chrystusa i odłączali się tworząc własne wspólnoty i nauczając ludzi. Kiedy nie pomogły rzezie nieposłusznych odszczepieńców czytających Biblię wprowadzono zakaz jej czytania. Sprostuję tylko, że rzezi nie dokonywały władze kościoła KR ale wykonywały to służby świeckie za aprobatą władz KR.

Jeżeli natomiast mamy rozmawiać o Biblii to apostołowie i uczniowie apostołów zwiastując ewangelię ustanawiali po miastach starszych. W zgromadzeniu służbę pasterzy/biskupów pełnili starsi wyznaczani przez nałożenie rąk. Paweł pisał do Tymoteusza ?rąk na nikogo pochopnie nie nakładaj? co znaczyło, aby nikogo pochopnie nie wyznaczał na starszego. Mamy więc wyznaczonych starszych zgromadzenia którzy zajmowali się życiem kościoła i jak czytamy w innych miejscach, ci którzy długo chodzili z Panem również byli określani mianem starszych i również byli odpowiedzialni za innych. Ktoś kto chciał pełnić służbę i być starszym zboru musiał być uczniem i być pełnym Ducha. Nałożenie rąk nie było w tym przypadku (przy wyznaczaniu starszych) udzieleniem Ducha Świętego ponieważ to musiała być osoba już dobrze znająca Naukę Pańską, sprawdzona i pełna Ducha.
link  
 
sam

Data:
20-04-2010 21:08
             

Szanowny Marku W.

Przedstawiłem swoje argumenty, podpierając je cytatami z Biblii i fragmentami pism wczesnochrześcijańskich. Ty oczywiście je odrzucasz jako nie przekonywujące.
Wobec powyższego powinieneś Ty i wielu innych wywodzących się z protestantyzmu zmienić swoją opinię o Kościele: mianowicie odstępstwa od nauki Jezusa i apostołów rozpoczęły się nie od czasów Konstantyna Wielkiego ale znacznie wcześniej, bo już kilkadziesiąt lat po śmierci ostatniego z apostołów.

Wracając jeszcze do Ciała i Krwi Pańskiej; Jezus mówiąc "to jest ciało moje" mówił o chlebie, który trzymał w dłoni i rozdawał uczniom.
Ciało i krew w języku biblijnym oznacza człowieka, w tym przypadku Jezusa.
Hbr 11:1 ("Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy") naucza, że takie rzeczy jak np. obecność rzeczywistego Ciała Chrystusa pod postacią chleba i wina możemy przyjąć tylko przez wiarę.
Jan dla podkreślenia, że chodzi mu o rzeczywiste Ciało Chrystusa użył w J 6:53-56 greckiego terminu sarks (dosłownie: pokarm mięsny, mięso), a nie soma, który oznacza ciało, ale często bardzo ogólnie (może określać np. ciała niebieskie).
Św.Paweł pisze: "dlatego też, kto spożywa Chleb lub pije Kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej" (1Kor 11:27). Dziwne byłyby te słowa gdyby Chrystusowi chodziło tylko o symbole lub Jego naukę (słowo).
Ignacy ( 107r.) pisze w "Liście do Kościoła w Smyrnie" o pewnych ludziach podobnych współczesnym niedowiarkom: "Powstrzymują się od Eucharystii i modlitwy gdyż nie wierzą, że Eucharystia jest Ciałem Pana naszego (...) Tak więc ci, co odmawiają daru Boga, umierają wśród swoich dysput".
Ciągle powracasz do ubioru Jezusa, jego uczniów i kapłanów KK. Na tema ubioru Jezusa w czasie Ostatniej Wieczerzy już wspomniałem. Jezus i jego uczniowie nosili długie szaty, podobnie ubierają się księża katoliccy. Ubiór księży wynika z podziału na kapłaństwo i laikat, co się wiąże z biblijnym podziałem na pasterzy i owce.
Ale taki czy inny ubiór to sprawa drugorzędna, przecież nie szata charakteryzuje człowieka, ale to, co on czyni.
Wspomniałeś o zakazie czytania Biblii w średniowieczu przez zwykłych wierzących. Zarzut jest niesłuszny, będący owocem nieznajomości faktów historycznych i nieprzyjaznego patrzenia na Kościół. Kościół niszczył sfałszowane Słowo Boże, czyli tłumaczenia sekt, jakie powstawały w średniowieczu, a więc przekłady arian, albigensów, waldensów i inne. Zabraniał swym wiernym czytania niesprawdzonej Biblii. Miał do tego pełne prawo i obowiązek, by tak postępować. Jak można zniekształcić Słowo Boże, widzimy na przykładzie Przekładu Nowego Świata, (...)
Co się tyczy wyznaczania starszych i nakładania rąk: w KK jeśli ktoś czuje powołanie do służby kapłańskiej, podejmuje studia w seminarium, gdzie zdobywa wiedzę i kształtuje charakter. Po kilku latach zostaje diakonem przez nałożenie rąk, a następnie prezbiterem, również przez nałożenie rąk. Z kolei prezbiter może zostać biskupem także przez nałożenie rąk.
Nakładanie rąk trwa w KK nieprzerwanie od czasów apostolskich. Nasuwa się pytanie: kto nakładał ręce na tych, którzy tworzyli nowe denominacje, powstałe w wyniku reformacji. Jest ich na świecie kilkadziesiąt tysięcy, a każda uważa, że jest tą prawdziwą, jedyną. Jezus modlił się do Ojca, "aby byli jedno". Jezus nie jest tym, który dzieli. Należy wyciągnąć z tego właściwe wnioski.

Pozdrawiam.

Od Moderatora: Przypominam, że wszelkie publikacje umieszczone na podstronie forum wyrażają wyłącznie poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kościoła Zielonoświątkowego.
link  
 
marek w.

Data:
21-04-2010 09:35
             

Dla kogoś kto nie wie, że apostołowie nie ubierali się w specjalne szaty takie wytłumaczenie pewnie jest wystarczające jak i powołanie się na wiarę w sprawie przeistoczenia chleba i wina. To jest tajemnica. Za czasów Konstantyna dochodzi do współpracy biskupów z władzami świeckimi ale już znaczenie wcześniej dochodziło do różnych podziałów i wypaczeń, czytamy o tym nawet w listach jak w jednym ze zborów nie chciano przyjąć apostoła.

sam napisał:
[[Nakładanie rąk trwa w KK nieprzerwanie od czasów apostolskich. Nasuwa się pytanie: kto nakładał ręce na tych, którzy tworzyli nowe denominacje, powstałe w wyniku reformacji. Jest ich na świecie kilkadziesiąt tysięcy, a każda uważa, że jest tą prawdziwą, jedyną. Jezus modlił się do Ojca, "aby byli jedno". Jezus nie jest tym, który dzieli. Należy wyciągnąć z tego właściwe wnioski.]]

Powstawanie małych kościołów zgromadzeń ma swoje podstawy w Słowie. [18:20 - Albowiem gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich.]
Dla was jedność oznacza podporządkowanie się pod organizację jednego kościoła ale nie można tego powiedzieć, że właśnie o to chodziło Panu kiedy prosił Ojca o jedność kościoła. (Jan 17). Jedność kościoła może być tylko tam gdzie wierzący trwają w jego Słowie. Dla przypomnienia ? część członków kościoła zielonoświątkowego pochodzi z ewangelizacji słowem ale znaczna część to są mniejsze kościoły, które zostały przyłączone do kościoła. Kościoły nie muszą mieć jednego zarządu, doktryny lub przynależeć pisemnie do jednej organizacji by stanowiły jedność, ta jedność jest tylko tam gdzie jest Słowo Boże.
link  
 
Piotr Wisła

Data:
21-04-2010 22:13
             

Poruszasz SAM tyle tematów że przynajmniej ja nie nadążam na tyle ile bym chciał. Trochę mało czasu. Podziwiam Twoją gorliwość i chyba szczerość w to co wierzysz.

Ta lista ciągłości papieży ( popatrzyłem na taką listę ) to wygląda dość naciągana na potrzeby KRK jak sądzę. W Nowym Testamencie nie czytamy żeby Apostoł Piotr miał taką funkcję wśród pierwszych chrześcijan jak papieże. Sam o sobie np mówi jako "starszy" I Pio 5,1 Ale pewnie to dobrze znasz. Piszesz o podziale na kapłanów i laikat. Owszem taki był ale w Starym Testamencie. To, że tak było w ST to nie znaczy że tak ma być w NT. W NT czytamy że wszyscy chrześcijanie są kapłanami Boga żywego I Pio 2,9. A chrześcijanie mają swojego jedynego arcykapłana, którego urząd trwa nieprzechodnie Hebr. 7.24
Słowa presbýteros-nadzorca,opiekun oraz episkopos-starszy były używane do wyznaczonych osób w danej gminie chrześcijańskiej. Fil. 1,1 Dz. Ap. 20.17 Poprostu wyznaczano w każdym zborze odpowiednie osoby do opieki nad zborem.
Czyli w każdym zborze było kilka biskupów czy jak kto woli prezbiterów lub po polsku poprostu starszych. Teraz biskup lub prezbiter to całkiem inny urząd się zrobił.

Co do reformacji o której wspominasz to ją raczej wywołał sam KRK swoim ówczesnym jawnym odstępstwem , sprzedawanie odpustów itd. Reformację zapoczątkowali księża katoliccy na których również były nakładane ręce jeśli już tak się trzymasz ściśle tego nakładania rąk.

Widzę że mocno uwierzyłeś w dogmaty KRK, a znane trochę Ci są schematy, manipulacje jakie panują w organizacji Strażnica. Dla mnie metody Strażnicy i KRK są podobne. Manipuluje się Słowem Bożym aby w swoich członkach wzbudzić mniemanie że się jest we właściwej religii. Spróbuj porównać oba te systemy i jakie stosują metody dla uwierztelnienia siebie.

A najważniejsze to nie przyjęcie dogmatów jakiejś religii ale zupełnie coś innego. Chodzi o to żeby pójść w swoim życiu za Jezusem , przyjąć Jezusa Jan 1 ,12

Piszesz że każdy protestacki odłam wskazuje że on jest tym jedynym właściwym.
Jeśli już niektóre tak robią to jest to błąd który zresztą przede wszystkim popełnia właśnie KRK czy Towarzystwo Strażnica. Ja osobiście słyszałem sam niejednokrotnie z za "protestanckiej" kazalnicy że to Jezus zbawia a nie przynależność do jakiegoś kościoła.

Pozdrawiam

link  
 
marek w

Data:
22-04-2010 01:17
             

sam napisał:
[[Św.Paweł pisze: "dlatego też, kto spożywa Chleb lub pije Kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej" (1Kor 11:27). Dziwne byłyby te słowa gdyby Chrystusowi chodziło tylko o symbole lub Jego naukę (słowo).
Ignacy ( 107r.) pisze w "Liście do Kościoła w Smyrnie" o pewnych ludziach podobnych współczesnym niedowiarkom: "Powstrzymują się od Eucharystii i modlitwy gdyż nie wierzą, że Eucharystia jest Ciałem Pana naszego (...) Tak więc ci, co odmawiają daru Boga, umierają wśród swoich dysput".]]

Masz wątpliwość, że Pan nie nauczał o kwasie chlebowym ale, że tylko po przez jego Słowo człowiek może mieć żywot wieczny? Jaka jest różnica pomiędzy waszym chlebem a tym, który spożywa się podczas wieczerzy w innych kościołach i zgromadzeniach?

12:48 - Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym;
12:49 - Bo ja nie z siebie samego mówiłem, ale Ojciec, który mnie posłał, On mi rozkazał, co mam powiedzieć i co mam mówić.
12:50 - I wiem, że przykazanie jego jest żywotem wiecznym. Przeto, co Ja wam mówię, mówię tak, jak mi powiedział Ojciec.

Przeczytaj dokładnie cały 12 r. a następnie 6, a w szczególności 6:63
link  
 
Piotr Wisła

Data:
22-04-2010 06:49
             


sam napisał(a):
Jezus modlił się do Ojca, "aby byli jedno". Jezus nie jest tym, który dzieli. Należy wyciągnąć z tego właściwe wnioski.

Pozdrawiam.

.



Tak, jedność kościoła jest znakiem dla świata ale trzeba ten werset czytać dalej. Jan 17.21 Tam pisze też o jedności z Bogiem . Kościół ma być w jedności najpierw z Bogiem jak Jezus był w jedności z Ojcem, a tej jedności z Bogiem KRK niestety bardzo brakowało i nadal bardzo brakuje. I tak jak pisałem wcześniej działalność KRK raczej gorszyła świat niż dawała znać że są tym prawdziwym Kościołem. Na rękach przywódców KRK włącznie z papieżami jakoby namiestnikami Chrystusa jest wiele przelanej krwi. Czy to ma być znakiem prawdziwości tego kościoła. Wspomnę jeszcze: Żydzi czy Muzułmanie są wielce zgorszeni bałwochwalstwem przez duże "B" w KRK. To oni potrafią zachować drugie przykazanie Boże. Natomiast KRK usunął je z katechizmu. A 10-te przykazanie rozbił na dwa i znów miał 10 przykazań.

link  
 
sam

Data:
22-04-2010 20:51
             

Marku W.
Porządek i jedność wśród domowników domaga się istnienia głowy rodziny.Podobnie w Kościele; potrzebny jest pasterz, który otacza opieką swoje owce. Takim pasterzem po wniebowstąpieniu Jezusa był Piotr a po nim jego następcy aż po dzień dzisiejszy.
Mimo burz i nawałnic w ciągu kolejnych stuleci Kościół trwa, zgodnie z zapowiedzią Jezusa:"bramy piekielne [czyli moce zła] go nie przemogą".

Powstawanie kolejnych denominacji uzasadniłeś słowami Pisma (Mt 18,20).
Z kontekstu wynika, że chodzi o potęgę wspólnej modlitwy:"Dalej, zaprawdę, powiadam wam: jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich" (Mt 18, 19-20).
Czy trzeba tworzyć nowe kościoły, by się wspólnie modlić?

Szczęść Boże!

Od Moderatora: Przypominam, że wszelkie publikacje umieszczone na podstronie forum wyrażają wyłącznie poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kościoła Zielonoświątkowego.

link  
 
Piotr Wisła

Data:
23-04-2010 11:38
             

Jeśli wszyscy chrześcijanie innych wyznań mieli by się np przyłączyć do KRK po to by było to znakiem jedności dla świata o którym mowa w Ew. Jana 17.21 , to dla muzułmanów to raczej by to nic nie zdziałało. Oni są bardziej zgorszeni bałwochwalstwem KRK niż innymi rzeczami. A skoro są jeszcze inni to przynajmniej widzą, że jeszcze są chrześcijanie którzy nie popierają tego.

link  
 
Piotr Wisła

Data:
23-04-2010 12:42
             

sam napisał(a):
Szanowny Marku W.
Wspomniałeś o zakazie czytania Biblii w średniowieczu przez zwykłych wierzących. Zarzut jest niesłuszny, będący owocem nieznajomości faktów historycznych i nieprzyjaznego patrzenia na Kościół. Kościół niszczył sfałszowane Słowo Boże, czyli tłumaczenia sekt, jakie powstawały w średniowieczu, a więc przekłady arian, albigensów, waldensów i inne. Zabraniał swym wiernym czytania niesprawdzonej Biblii. Miał do tego pełne prawo i obowiązek, by tak postępować. Jak można zniekształcić Słowo Boże, widzimy na przykładzie Przekładu Nowego Świata



Przykro czytać to co piszesz.
Czy KRK miał faktycznie boskie prawo palić te Biblie ? Czy miał boskie prawo torturować i wydawać wyroki śmierci w sprawie druków Biblii ? Przypominają się mi ogniska nazistów i komunistyczny terror.
Komu by zależało by ludzie nie poznali nauk Pana Jezusa ? Czy raczej nie tej drugiej sile , przeciwnej Bogu ?
Trudno pisać takie skojarzenia ale to się samo nasuwa.
KRK w tamtych czasach podobnie jak ostatnie totalitarne systemy niszczył wszystko to co by tylko mogło zagrozić jego pozycji, władzy posuwając się niestety tak jak one do najgorszych przestępstw wobec ludzkości.

A ci sekciarze o których piszesz szli raczej śladami pierwszych chrześcijańskich męczenników.
A ci którzy ich zabijali myśleli jeszcze że czynią to w imię Boże.


link  
 
mariola

Data:
25-04-2010 19:16
             

Widać, ze Sam nie oceniasz faktów,które mówią same za siebie, ale bronisz swojego kościoła. Bo nawet któryś z papiezy przeprosił za te rzeczy, któe się działy w średniowieczu. trudno być slepym i głuchym na historyczne dowody męczęnnictwa tych, którzy umiłowali Biblię i Boga.
link  
 
Piotr Wisła

Data:
27-04-2010 08:39
             


sam napisał(a):
Wspomniałeś o zakazie czytania Biblii w średniowieczu przez zwykłych wierzących. Zarzut jest niesłuszny, będący owocem nieznajomości faktów historycznych i nieprzyjaznego patrzenia na Kościół..



W wikipedii pod słowem Biblia jest osobny podrozdział nr 6 zatytułowany "Zakaz posiadania i czytania Biblii"

czytamy tam m.in.
"....Pierwszy oficjalny zakaz posiadania Biblii lub jej fragmentów przez ludzi nie będących duchownymi został wydany w 1229 roku przez Grzegorza IX na Synodzie w Narbonne - kanon XIV...."
link  
 
Piotr Wisła

Data:
27-04-2010 09:37
             


sam napisał(a):
Marku W.
Porządek i jedność wśród domowników domaga się istnienia głowy rodziny.Podobnie w Kościele; potrzebny jest pasterz, który otacza opieką swoje owce. Takim pasterzem po wniebowstąpieniu Jezusa był Piotr a po nim jego następcy aż po dzień dzisiejszy..


NT mówi że Głową Kościoła jest Jezus. Kol 2, 18-19 i Ef 4,15-16
I tak jak już pisałem jego urząd trwa nieprzechodnie. Hebr. 7.24

Kto zaś wchodzi w urząd Chrystusa , siebie nazywa tymi tytułami co należą Chrystusowi , odciąga uwagę od Chrystusa , chce odbierać tą chwałę która jemu należy - to Biblia nazywa go antychrystem. II Tes. 2,4

Kierowanie uwagi, nauczanie ludzi że głową Kościoła jest jakiś człowiek na ziemi, a nie Chrystus to taki człowiek wchodzi w urząd Chrystusa i staje się antychrystem.

W naukach Strażnicy np. czytamy żeby świadkowie wiernie trwali przy swoim "ciele kierowniczym" tzw. "wiernym niewolniku" który jest jakoby kanałem między Bogiem a ludźmi. W Nowym Jorku jakoby była głowa kościoła. Jest to uzurpowanie sobie atutów należących wyłącznie dla Chrystusa.
Podobnie niestety jest w Rzymie, który uzurpuje sobie to co należy wyłącznie do Chrystusa.

I Jan 1,18
Mat 24,23.24

Chrystus oznacza: posłany przez Boga , Boży pomazaniec.
Jeśli ktoś mówi że go posłał, wyznaczył Bóg, to mówi jakoby, że jest Chrystusem. I tu właśnie mamy takie instytucje które mówią, że one są posłane i wyznaczone do sprawowania władzy nad kościołem. Czy nie kojarzy się to z antychrystami ?


link  
 
Piotr Wisła

Data:
27-04-2010 09:59
             

sam napisał(a):
Marku W.
Porządek i jedność wśród domowników domaga się istnienia głowy rodziny.Podobnie w Kościele; potrzebny jest pasterz, który otacza opieką swoje owce. Takim pasterzem po wniebowstąpieniu Jezusa był Piotr a po nim jego następcy aż po dzień dzisiejszy.
Mimo burz i nawałnic w ciągu kolejnych stuleci Kościół trwa, zgodnie z zapowiedzią Jezusa:"bramy piekielne go nie przemogą".

Powstawanie kolejnych denominacji uzasadniłeś słowami Pisma (Mt 18,20).
Z kontekstu wynika, że chodzi o potęgę wspólnej modlitwy:"Dalej, zaprawdę, powiadam wam: jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich" (Mt 18, 19-20).
Czy trzeba tworzyć nowe kościoły, by się wspólnie modlić?

Szczęść Boże!

Od Moderatora: Przypominam, że wszelkie publikacje umieszczone na podstronie forum wyrażają wyłącznie poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kościoła Zielonoświątkowego.


Co do innych kościołów które powstały w czasach reformacji to trzeba zdać sobie sprawę że je chyba stworzył sam KRK swoją działalnością. Gdyby trwał w przykazaniach Bożych i służeniu swoim wiernym byłoby inaczej, a zamiast tego serwował zepsucie, despotyzm. A tych którzy mu zwracali uwagę wyrzucał, ekskomunikował. Skoro już zostali ekskomunikowani za próby uzdrowienia kościoła to ekskomuniką ludzie ci zostali usunięci z KRK i to sprawiło drugie kościoły.
Po za tym Ap. Paweł pisze o słuszności podziału I Kor. 11,18.19
Jeśli jest zepsucie w kościele to grozi to ruiną. Nie uda się połączyć ciemności ze światłością.
Za dużo zepsucia było w tamtych czasach w KRK, aby to mogło się ostać bez konsekwencji, bez reakcji ludzi czułych na bezprawie. KRK miał wtedy tak wielką władzę, że już nawet nie stwarzał żadnych pozorów pobożności. Jakby miara jego grzechu się wtedy przebrała.
link  
 
marek w.

Data:
29-04-2010 13:40
             


sam napisał(a):
Marku W.
Porządek i jedność wśród domowników domaga się istnienia głowy rodziny.



Taką głową jest bez wątpienia Chrystus, który jest obecny w swoim kościele. Tam natomiast gdzie nie ma głowy trzeba znaleźć kogoś na zastępstwo.
Jest naturalną rzeczą powstawanie nowych wspólnot i kościołów byle to było tylko na Słowie budowane. Problemem dziś może być zamykanie się na inne wspólnoty (...). Takie oddzielenie się może być słuszne jeżeli chodziłoby o zepsucie i fałszowanie Słowa. Nie można jednak w imię jedności wymierzać kar cielesnych, zabijać i odsuwać ludzi od Słowa (zakaz czytania Biblii) przez które człowiek może być zbawiony.
Mamy uważać z kim chodzimy w jarzmie i nie stawiać jedności nad posłuszeństwo.
link  
 
sam

Data:
01-05-2010 16:13
             

Mariola - ja nie bronię Kościoła tylko prawdy. "Będziecie szukać prawdy, a prawda was wyzwoli" - mówi Bóg. Chcesz poznać prawdziwą historię inkwizycji, sięgnij po opracowania historyczne, bo może się okazać, że powtarzasz półprawdy i kłamstwa, a kłamstwo jest grzechem.
Kilka dni temu napisałem nieco o inkwizycji w oparciu o opracowania historyczne, wspomniałem też w kilku zdaniach o inkwizycji protestanckiej (tak! była taka!), ale "cenzura" nie przepuściła.
Natomiast odpowiadając Piotrowi: w Kościele zepsucie było w czasach apostolskich, w późniejszych wiekach, w średniowieczu, jest również zepsucie teraz, i to nie tylko w Kościele Katolickim. Mimo to Kościół nie popada w ruinę, a wręcz przeciwnie, rozwija się. Przyłączają się do niego ci, którzy kilkaset lat temu go opuścili, ponieważ głosi zdrowe wartości. I tak będzie nadal, bo Jezus obiecał, że "bramy piekielne go nie przemogą".
Pozdrawiam.
link  
 
Piotr Wisła

Data:
05-05-2010 16:15
             


sam napisał(a):
Natomiast odpowiadając Piotrowi: w Kościele zepsucie było w czasach apostolskich, w późniejszych wiekach, w średniowieczu, jest również zepsucie teraz, i to nie tylko w Kościele Katolickim. Mimo to Kościół nie popada w ruinę, a wręcz przeciwnie, rozwija się. Przyłączają się do niego ci, którzy kilkaset lat temu go opuścili, ponieważ głosi zdrowe wartości. I tak będzie nadal, bo Jezus obiecał, że "bramy piekielne go nie przemogą".
Pozdrawiam.



SAM, tak dokładnie.
Kościoły (również KRK) są tworem ludzkim i kierowane przez ułomnych ludzi takich jak my. Dlatego było, jest i będzie w nich tyle błędów.

Piszesz jakoby bramy piekielne nie przemogą KRK i rozumujesz jakby, że kościół Jezusa to właśnie KRK
Ja myślę inaczej. Oprócz ludzkich organizacji , kościołów jest jeszcze inny kościół, który nie jest stworzony ręką ludzką, którego głową jest Jezus, do którego każdy z nas może należeć i tego właśnie kościoła bramy piekielne nie przemogą. Jeśli jesteś w jego ręku to nikt nie wyrwie cię z Jego ręki, brzmi inna obietnica. Tam nie pisze, że jak będziesz należał do KRK to nikt cię nie wyrwie z mojej ręki. Tylko czy jesteś w jego ręku.
Można być szanowanym członkiem jakiegoś ludzkiego kościoła, a kiedyś usłyszeć: "Idźcie ode mnie przecz , nigdy was nie znałem". Ważne jest czy należysz do Jezusa , czy oddałeś mu swoje życie, dla kogo żyjesz , co wypełnia Twoje myśli , czy narodziłeś się na nowo itd.

Druga sprawa to myślę że Bóg nie oczekuje abyśmy wybielali swoje kościoły, kierowali ludzi do swoich kościołów i mówili że nasz kościół jest naj, naj i jedynozbawczy jak to czynią np świadkowie tylko kierowali ludzi do Jezusa, aby jego przyjęli, aby znaleźli się w jego rękach , aby znaleźli się nie w naszych kościołach, tylko w tym jedynym kościele którego głową jest Jezus i którego bramy piekielne nie przemogą.


link  
 
chrześcijanka

Data:
06-05-2010 18:17
             

Witaj Piotrze.
Zgadzam się z Tobą.Kościół,którego głową jest Jezus i którego bramy piekielne nie
przemogą.Kościół,który nie jest zamknięty w swoich ramach ,doktrynach czy zasadach.
Poznałam wiele denominacji,wiele kościołów i dzisiaj mam problem.Nie jestem w stanie
byc członkiem któregokolwiek z tych kościołów.Co Ty na to bracie Piotrze?
link  
 
Piotr Wisła

Data:
07-05-2010 10:31
             


chrześcijanka napisał(a):
Witaj Piotrze.
Zgadzam się z Tobą.Kościół,którego głową jest Jezus i którego bramy piekielne nie
przemogą.Kościół,który nie jest zamknięty w swoich ramach ,doktrynach czy zasadach.
Poznałam wiele denominacji,wiele kościołów i dzisiaj mam problem.Nie jestem w stanie
byc członkiem któregokolwiek z tych kościołów.Co Ty na to bracie Piotrze?



Obawiam się , że nie znajdziesz idealnej społeczności, mam nadzieje że takiej nie szukasz.
Chrześcijaństwo to także jakaś sztuka kompromisu , miłości innych sióstr, braci nawet jeśli myślą inaczej. Rzym 14,1-13 Za tych co myślą inaczej również Chrystus umierał, jak i za Ciebie , a Ty i ja też nie jesteśmy idealni. Każdy ma swoje "za pazuchą". Kiedy się widzi swoje niedoskonałości łatwiej o wyrozumiałość dla tych którym coś brak, którzy może jeszcze w czymś błądzą.
Podobnie jest z odpuszczeniem w modlitwie Pańskiej: "....i odpuść nam nasze winy , jako i my odpuszczamy naszym winowajcom..." Kiedy widzimy swoje grzechy to łatwiej odpuścić je innym. Podobnie jest chyba z akceptacją błędów innych.
Tam też mówimy "Ojcze nasz" Podkreślę słowo NASZ. On jest Twoim Bogiem jak i tych innych.
Jest wiele społeczności w Polsce. Ja "celuję" w tych tzw. ewangelicznie wierzących. I tam myślę da radę chyba się "zmieścić". Niestety w niektórych regionach Polski jest ich b. mało i trudno tam o społeczność. Może niektóre z nich faktycznie potworzyły sobie jakieś niepotrzebne zasady ale myślę, że nie ze wszystkimi zasadami jest tak.
Bądź zbudowaniem dla innych i nie patrz mocno na ich błędy.
Każdy z nas potrzebuje kościoła czyli społeczności z innymi, którzy oddali swoje życie Jezusowi jak i kościół potrzebuje Ciebie. Potrzebujemy się wszyscy nawzajem aby budować się wzajemnie, podtrzymywać swoją wiarę, napominać, zachęcać itd.
link  
 
marek w.

Data:
07-05-2010 12:48
             

Do SAM

Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata

Czyje to jest królestwo? Jan 14:16-18 mówi, że Pan jest obecny w tych którzy są jego uczniami. Są na świecie ale nie są z tego świata, dlatego świat ich nienawidzi. Są na świecie ale ich Panem jest Chrystus gdyż uwierzyli i zachowują słowa jego. Kościół/zgromadzenie Chrystusa jest tam gdzie są jego uczniowie.

Co do władzy nad Kościołem w Rzymie to została ona trochę na siłę dopasowana do potrzeb. W pierwszych wiekach nie było ustanowionej władzy nad innymi biskupami. Wielu biskupów Rzymskich tytułowano określeniem "papa/ojciec" czyli po prostu "papież". Tytuły i władza kształtowała się przez lata i była wymuszana przez Cesarzy Rzymskich którym zależało na opanowaniu wojen domowych i ujednoliceniu dogmatów wiary. Tytuł "Pontifex Maximus" najwyższy kapłan początkowo należał do Cesarzy Rzymskich jako zwierzchnika wszystkich religii a gdzieś od 376 należy do papieży Rzymskich (*wiki). Przez stulecia chrześcijanie nie mogli zaakceptować takiej ustanowionej władzy w kościele ale przeciwnicy byli skromnie mówiąc uciszani ponieważ władzom Cesarstwa zależało na jedności społeczeństwa.

Jako argument na prawdziwość władzy kościoła Rzymskiego popierasz cytatem "bramy piekielne go nie przemogą". Piszesz, że władza papieska zachowała się od wczesnego chrześcijaństwa aż do dziś a wiele kościołów dziś powróciło do swojej matki (ekumenizm). Wg Objawienia jednak jak czytam nie tylko kościół ma przetrwać przez wszystkie wieki ale także ?fałszywy prorok? wymieniony także jako ?zwierzę z ziemi? Obj 13:11-14.
link  
 
chrześcijanka

Data:
07-05-2010 16:30
             

Wydaje mi się ,że szukam ciągle czegoś lepszego niż mam.Piotrze ,dziękuję za dobre
słowa,wezmę sobie je do serca .Wierzę,że Bóg wskaże mi na to właściwe miejsce,gdzie
będę mogła budowac siebie i innych.
link  
 
mariola

Data:
07-05-2010 22:14
             

Sam, a z jakich pozycji korzystasz? Historycznych czy katolickich? Bo pewnie jest różnica. Z tym, ze była inkwizycja protestancka się zgadzam i to jest również złe.
link  
 
sam

Data:
09-05-2010 15:36
             

Kilka zdań do Marka W.:
Jezus po swoim zmartwychwstaniu przekazał obiecaną wcześniej (Mt 16; 18-19) władzę Piotrowi słowami: "Paś baranki moje; paś owce moje" (J 21,15-17). Powyższe słowa Jezusa nie tylko dotyczą Piotra, ale jednocześnie jego następców. Gdyby na Piotrze skończyła się władza pasterska, wówczas owce pozostałyby same i nie wiedziałyby, co mają robić. Zdarzały się niestety w historii Kościoła przypadki, że pasterze paśli samych siebie.
Jeśli chodzi o stosunek lokalnych kościołów do kościoła w Rzymie w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, zobaczmy, co pisał Tertulian (ur. 155 r.):
"Jeśli masz niedaleko do Macedonii, masz tam Filipian; jeśli masz możność jechać do Azji, masz tam Efez; jeśli zaś jesteś w sąsiedztwie Italii, masz tam Rzym, którego powagę i my uznajemy. Jak szczęśliwy ten kościół. Jemu to Apostołowie całą naukę razem z krwią swoją przelali. Tu Piotr upodobnił się w męce do Pana, tu Paweł został ukoronowany śmiercią Jana Chrzciciela" ("Preskrypcja przeciw heretykom" 36).
Podobnie Cyprian (zm. 258 r.):
"Po tym wszystkim ustanowiwszy sobie przez heretyków pseudobiskupa, odważają się jeszcze popłynąć i do stolicy Piotra i do Kościoła zajmującego pierwsze miejsce, źródła jedności kapłańskiej, i tu wiozą listy schizmatyków i bezbożników, nie myśląc o tym, że zwracają się do Rzymian, których wiarę wychwala Apostoł i do których wiarołomstwo nie może mieć dostępu. I jaki był powód ich przybycia i oświadczenia, że wybrali pseudobiskupa przeciw biskupom?". (List 59:14).
To są przykłady wiodącej roli kościoła w Rzymie wśród innych kościołów w pierwszych wiekach chrześcijaństwa.
Są tacy, którzy porównują KK do apokaliptycznej drugiej bestii (fałszywego proroka), przede wszystkim Świadkowie Jehowy, ale nie tylko. Fałszywi prorocy (za takich uważam Świadków Jehowy) nazywają katolików fałszywymi prorokami. Podobnie złodziej dla odwrócenia uwagi krzyczy:"łapać złodzieja!".
Niemal codziennie chrześcijanie, w tym również katolicy, są prześladowani, a nawet oddają życie za wiarę podobnie jak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Gdyby rzeczywiście KK był kościołem szatana, to by oznaczało, że szatan walczy sam ze sobą.

Pozdrawiam! Szczęść Boże!

Od Moderatora: Przypominam, że wszelkie publikacje umieszczone na podstronie forum wyrażają wyłącznie poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kościoła Zielonoświątkowego.

link  
 
sam

Data:
09-05-2010 19:16
             

Odpowiedź dla Marioli:
Swoją wiedzę na temat inkwizycji czerpałem m. innymi z książki "Prawdziwa historia inkwizycji" autorstwa Rino Cammillieri.
Autor na podstawie analizy licznych dokumentów, odczytywanych z wyraźnym krytycyzmem, przedstawia obraz instytucji o surowych metodach, dalekiej jednak od cech przypisywanych jej przez długi czas. Przebadane dokładnie procesy inkwizycyjne i działanie trybunałów, zwracając szczególną uwagę na głównych bohaterów, pozwalają wyjść poza ogólne opinie i przesądy, które od dawna ciążyły na inkwizycji, i dojść do prawdy w temacie tak szeroko dyskutowanym w historii Kościoła.
W internecie można znaleźć opracowanie znanego dziennikarza i publicysty Rafała A. Ziemkiewicza pod tytułem "Stosy kłamstw o inkwizycji". Autor również odwołuje się do zachowanych dokumentów historycznych.
Pozdrawiam!
link  
 
mariola

Data:
11-05-2010 07:36
             

Sam, czy to są opracowania katolickie? Czy bierzesz tez pod uwagę opracowania protestanckie?
link  
 
marek w.

Data:
11-05-2010 13:13
             

Do sam

Masz rację Pan powiedział do Piotra "Paś baranki moje; paś owce moje" (J 21,15-17). Czy ktoś kto to czyta znajdzie tam coś co mogło by dotyczyć kogoś innego jak tylko Piotra?

Czym zaprzątasz sobie sam głowę? Kto jest niższy a kto wyższy w hierarchii, kto jest ważniejszy (Mat 20:26)? Jak powinien ubierać się kapłan (Mat 6:25)? Czy ludzie powinni się bardziej słuchać Boga czy człowieka (Dz Ap 4:19)? Czy człowiek do końca poznał i rozumie plan Boga (Izaj 55:8-13)?Niektórzy z pewnością chcieliby zamknąć usta innym aby nie nauczali w imieniu Jezusa chociaż sam Pan nie zabraniał działać tym którzy nie należeli do jego uczniów (Mar 9:39). Jeżeli wprowadzamy własne zasady nie oczekujmy że Bóg to wszystko połączy (Łuk 12:51).

Wiesz dlaczego ludzie chcą mieć kapłanów, całą hierarchię itd. ..? Wiesz dlaczego chcą mieć kogoś kto stał by przed Bogiem zamiast nich w czasie kiedy każdy człowiek może mieć przez Chrystusa społeczność w Duchu Świętym. W ten sposób mogą uspokoić swój lęk przed tym co czeka człowieka po śmieci a zarazem być daleko od Boga. Jest tak prawie w każdej religii na świecie a niektórzy nawet już doszli do wniosku, że wszystkie religie modlą się do tego samego boga. Nie na miejscu jest obrzucanie kogoś mianem ?heretyków? w czasie kiedy najwyżsi przywódcy religijni mają problemy z tożsamością. Zastanawiające jest też to, że pomimo tak znacznej przewagi ilości ludzi wierzących w europie i na świecie nie udało się wypracować pokoju. Tak jak mówisz protestanci walczą z katolikami, katolicy znowu z sektami.. ale oprócz tego przez Europę przeszły wojny, w których chrześcijanie zabijali innych chrześcijan. Nawet w czasie pokoju ludzie skaczą sobie do gardeł i nie ma pragnienia pokoju. Daniel widział to kiedy wykładał sen Nebukadnesara "lecz jeden nie będzie się trzymał drugiego" (Dan 2:41-43). Glina nie może połączyć się z kawałkami żelaza.
Jeżeli ktoś chce być chrześcijaninem musi wiedzieć czego nauczał Jezus a późnej tym słowem żyć. Ktoś kto chce mieć usprawiedliwienie przez śmierć Chrystusa nie będzie się zastanawiał czy ważniejsza jest łaska od uczynków ale będzie wprowadzał do Słowo w swoje życie. Wiele osób tak zaczynało (od czytania Biblii) a później znajdowali drogę a to, że nie w kościele katolickim czy innym to nie powinno mieć znaczenia. Kiedy porozmawiasz z Pastorami którzy wiele lat służą to nie usłyszysz od nich, że musisz chodzić do naszego kościoła aby być zbawionym. Człowiek może być zbawiony kiedy zostanie przyprowadzony do Chrystusa a kościół/starsi mają tylko to wszystko ułatwić. Ludzie szukając Boga czy to pod wpływem czytania Biblii, czy świadectwa kogoś sami szukają, przychodzą i pytają się jak mają żyć aby być blisko Boga. Duch Święty musi być obecny w życiu tych osób aby budować kościół.
link  
 
sam

Data:
12-05-2010 08:56
             

Mariola, ja nie dzielę opracowań na temat inkwizycji na katolickie i inne, tylko pod kątem zgodności z zachowanymi zapisami historycznymi.
Na Wikipedii czytam, że można mówić o około 10 tyś. ofiar w ciągu kilku wieków. Dla porównana dodam, że rewolucja francuska pochłonęła wielokrotnie więcej ofiar wciągu kilku lat.
Co można sądzić o tych, którzy mówią o milionach ofiar inkwizycji? Czy to ignorancja, czy zła wola. Ja bym stawiał na to drugie.
Pozdrawiam.
link  
 
mariola

Data:
13-05-2010 18:20
             

Dla mnie najważniejszym świadectwem, ze prześladowania kościoła Bożego były i są nadal, jest list do Hebrajczyków. Mówi on o ludziach, których świat nie był godny.A także sposoby, jakich używali inni "pobożni" ludzie, aby utrzymać czystkę rasową w religii. Brak tolerancji i zrozumienia innych ludzi, pycha duchowa już nie jeden raz przyczyniła się do rozlewu krwi "w imię Chrystusa". To zbyt częste nadużycie. czy tego właśnie chciał Jezus, zakładając swój kościół?
link  
 
marek w.

Data:
14-05-2010 01:04
             

Do SAM

Kościół chce się upodobnić do Chrystusa. Pan natomiast nauczał, że nikogo nie sądzi ale przyszedł aby każdy kto wierzy mógłby być zbawiony. Kościół powinien więc głosić to co głosili apostołowie i trzymać się tej nauki bez żadnych dodatków nowych praw i ulepszaczy. Wystarczy jak sługa będzie jak jego mistrz. Sługą nie jest ktoś kto nie trzyma się poleceń mistrza.

Czym wyróżnia się dziś ksiądz? Chociażby ubiorem.

Kan. 7. Jeśli ktoś twierdzi. że obrzędy, szaty i zewnętrzne znaki, jakich używa Kościół katolicki przy odprawianiu Mszy św., są raczej podnietą do bezbożności niż objawem pobożności - n.b.w. (niech będzie wyklęty) Sobór Trydencki

Uczepiłem się tych szat bo chcę na prostym przykładzie pokazać jak KR dowolnie zmieniał w historii naukę Pańską. Ci natomiast którzy twierdzili, że do ewangelii przekazanej przez apostołów nie można nic dodawać byli obwieszczani heretykami i zakazywano im nauczać w imieniu Jezusa. Tak powstawały rozłamy w pierwszych wiekach. Nie usuwano ludzi za to że np. żyli nie porządnie ale za to, że mieli inne zdanie i sprzeciwiali się nowym dogmatom KR. Największą wg Słowa karą jaką kościół mógł wymierzyć człowiekowi było po prostu odsunięcie się od takiego człowieka i nie zwiastowanie mu ewangelii. Jakkolwiek ktoś starał by się usprawiedliwić narzędzie inkwizycyjne i inne metody/kary cielesne stosowane przez kościół KR należy powiedzieć, że były one złe.
Jezus nie nauczał że szaty są objawem pobożności. Wg nauczania Jezusa (Mat 6:32) o ubranie troszczą się tylko poganie. W podobny sposób KR unieważnił większość przykazań. Apostołowie od pogan którzy uwierzyli nie wymagali przestrzegania sabatu i innych nakazów zakonu ale uczyli ich takiej ewangelii która została im dana od Chrystusa. Nigdy nie pozwolili by na to by poganie ustalali sobie własne prawa lub dodawali coś do tego co zostało im przekazane. Celem kościoła jest głoszenie takiej ewangelii Jezusa która ma moc zbawić człowieka. To robili Katarzy, Wandelsi a później protestanci którzy tłumaczyli Biblię na współczesne języki tak, że dziś prawie każdy człowiek ma dostęp do aż czterech Ewangelii które się uzupełniają. Nic w kwestii zbawienia nie może się równać ze Słowem Bożym. Kościół nie morze dodawać praw nowych dogmatów itp. bo fundament już został założony a kto na innym stawia tego dzieło spłonie. Sam też spłonie jeżeli jego życie jest na innym fundamencie postawione.
link  
 
sam

Data:
22-05-2010 21:11
             

Marku W.
Rzeczywiście uczepiłeś się tych szat, było by jednak dobrze, gdybyś w innych (ważniejszych) sprawach był tak drobiazgowy.
Byłeś uprzejmy napisać, że "KR unieważnił większość przykazań". Mam nadzieję, że potrafisz to udowodnić. Przykazań jest dziesięć, więc większość to co najmniej sześć.

Napisałeś również, że Katarzy, Waldensi a później protestanci tłumaczyli Biblię na współczesne języki, głosząc w ten sposób ewangelię Jezusa.
Jeśli chodzi o Katarów - wyznawali dualizm, zabraniali spożywania mięsa i współżycia płciowego, odrzucali bóstwo Jezusa Chrystusa. Odrzucali sakramenty (m.in. chrzest), wiarę w sąd ostateczny, wierzyli w reinkarnację.
Natomiast Waldensi głosili m.in., że śmierć jest przejściem w stan nieświadomości aż do wskrzeszenia przez Chrystusa, a dusza ludzka jest śmiertelna, nieśmiertelność można uzyskać dopiero na sądzie ostatecznym.
Jeśli zaś chodzi o protestantów; sztandarowe hasła reformacji "tylko wiara" i "tylko Pismo" nie mają uzasadnienia w Biblii.
Jak się mają zasady głoszone przez wyżej wymienionych do Słowa Bożego?

Od Moderatora: Przypominam, że wszelkie publikacje umieszczone na podstronie forum wyrażają wyłącznie poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kościoła Zielonoświątkowego.
link  
 
marek w.

Data:
31-05-2010 20:45
             

Nie wiem SAM dlaczego powołujesz się na dziesięć przykazań jak ja wspominałem o przykazaniach Pańskich - nauczaniu Jezusa. Jeżeli natomiast powołujesz się na przykazania które i tak kościół przekracza to może wystarczy kilka lub jedno bardzo ważne a to jest nie posłuszeństwo. Nieposłuszeństwo przekreśla wszystkie pozostałe przykazania, które nawet gdyby człowiek wypełniał na nic się już nie przydają.

20:4 - Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. 20:5 - Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą. 20:6 - A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

20:8 - Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić.

Na razie może odpowiesz na te dwa. Dlaczego biskupi KR zezwalają/uczą swoich wiernych aby modlili się do świętych i do obrazów? Na jakiej podstawie zabraniano ludziom św. sabatu a w zamian tego nakazywano czcić niedzielę?

Jeżeli chodzi o Katarów to większość informacji pochodzi z notatek inkwizycyjnych; ich wiarygodność zależy natomiast od poznania i dobrej woli tych którzy je sporządzali. Z tego co czytałem to odrzucali chrzest niemowląt KR ponieważ twierdzili że podczas chrztu niemowląt nie jest udzielany Duch Święty (mieli rację). Praktykowali drugi chrzest przez nałożenie rąk , który był wg nich chrztem Duchem Świętym i ogniem. Co do reszty nauk nie będę się wypowiadał bo zarówno dualizm, ascetyczne życie i inne rzeczy mogły nie mieć pochodzenia biblijnego jak też mogły zostać przedstawione w krzywym zwierciadle. Faktem jest natomiast, że dosyć liczna społeczność dobrych ludzi zginęła z powierzchni ziemi natomiast wszystkie notatki zniszczono.
Krytykując natomiast innych trzeba się przyjrzeć swojemu podwórku. Czy kościół nie wierzy w pewnego rodzaju reinkarnację kiedy mówi o życiu dusz po śmierci? Czy kościół nie zabrania biskupom mieć żon, dzieci i majątków wbrew Biblii. Gdzie natomiast pisze że dusza ludzka jest nieśmiertelna?
Najbardziej jednak podobają mi się sztandarowe hasła reformacji.

link  
 
sam

Data:
03-06-2010 18:04
             

Marku W - zadziwiasz mnie coraz bardziej.
Najpierw twierdzisz, że "KR unieważnił większość przykazań", po czym piszesz, że miałeś na myśli nauczanie Jezusa. Powinieneś więc podać ogólną liczbę tych nauczań i przykłady ich unieważnienia przez KR. Nieposłuszeństwem wobec Boga jest przekroczenie każdego przykazania; nie ma przykazań bardziej lub mniej ważnych.
Spróbuję teraz odnieść się do zarzutu bałwochwalstwa, choć wiem, że nadużywam cierpliwości moderatora, bo odbiegamy nieco od tematu.
To nie Kościół wprowadził obrazy i figury lecz Bóg. To Bóg powołał rzeźbiarzy do upiększenia Jego świątyni i nakazał utworzyć podobizny cherubów pomimo, że aniołowie Jego przebywają w niebie. Bóg nakazał też sporządzić zasłonę na której wyhaftowano obraz cherubów oraz wykonać płaskorzeźby. Bóg więc ganił kult pogański , a nie ten związany z Jego osobą. Adwersarze Kościoła katolickiego uważają modlitwę odmawianą przed obrazami za modlitwę do obrazów. Nie zdają sobie chyba sprawy z tego, że nie modlimy się do pierwiastków, z których wykonane są te przedmioty, lecz do osób, które one przedstawiają, a których dusze przebywają u Boga.
Izraelici też modlili się przed Arką Przymierza, która znajdowała się w świątyni, a świątynię uważali za świętą i przed nią kłaniali się, upadali na twarz, choć były one wykonane z ziemskiego materiału. Jakub, protoplasta Izraela, kamień nazwał "domem Boga". Na Arce Przymierza były umieszczone figury cherubów, a w świątyni płaskorzeźby. Jozue oddał też pokłon Arce, pozostając w tej pozycji aż do wieczora i nie przeszkadzały mu w tym figury cherubów.
Bóg nakazał Izraelitom uczynić węża miedzianego i z wiarą na niego spoglądać. Jak relikwie przechowywano w Arce Przymierza mannę i laskę Aarona. Izraelitom nie był obcy kult przedmiotów związanych z uwielbianiem Boga.
Pozwolę sobie jeszcze przedstawić fragment Apokalipsy św. Jana, który jest dowodem na nieśmiertelność duszy, ale nie tylko:"Ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli. I głosem donośnym tak zawołały:<>. I dano każdemu z nich białą szatę, i powiedziano im, by jeszcze krótki czas spokojnie zaczekali, aż się dopełni liczba ich współsług i braci, którzy, jak oni, mają być zabici"(Ap 6,9-11). Co w oparciu o ten fragment wiemy o świętych męczennikach w niebie? Wiemy, że porozumiewają się z Bogiem, wołają do Niego, a On im odpowiada. Mają świadomość tego, jakie zdarzenia mają miejsce na ziemi, i występują w obronie sprawiedliwych, w sprawie Kościoła i przeciwko jego prześladowcom. Z kolejnych rozdziałów Ap. dowiadujemy się, że święci w niebie oddają cześć Bogu we dnie i w nocy i modlą się, a modlitwa ma wpływ na wydarzenia ziemskie. Tak więc wspomniane fragmenty Ap. dowodzą nie tylko nieśmiertelności duszy ludzkiej (takich dowodów jest w Biblii więcej), ale także wskazują na orędownictwo świętych w niebie za nami.
Jeśli chodzi o zarzut świętowania niedzieli, to powinieneś swoje pretensje kierować do apostołów, którzy w pierwszy dzień po szabacie spotykali się na łamaniu chleba.
Co do wspomnianego przez Ciebie celibatu; czy mógłbyś wykazać, że jest niezgodny z Biblią?
Pozdrawiam.
link  
 
marek w.

Data:
07-06-2010 18:25
             

Dobrze sam powiedziałeś ? Bóg nakazał wykonać Mojżeszowi namiot i wszystkie przyrządy świątynne i złocenia. Kazał także zrobić szaty dla kapłana, skrzynię przymierza i dał Izraelitom prawo. Ten sam Bóg dał nam prawo przez Mesjasza o którym powiedział ?jeżeli ktoś nie będzie słuchał tego proroka to Ja będę tego dochodził na nim?. Tylko ty uważasz że to Bóg pobudził was do tego by celebrować obrzędy, wymyślać liturgię, święta itd.
Potrafisz udowodnić, że to wszystko wam nakazał Chrystus? O Mojżeszu i tym co nakazał mu Bóg każdy morze przeczytać. Każdy też może przeczytać jakie prawa dał Bóg Izraelitom a czego nauczali apostołowie ale nie ma tam najmniejszej wzmianki o tym by kościół mógł ustanawiać własne prawa bo prawo zostało już nadane na samym początku. To według tego Słowa będzie sądzony każdy człowiek a słowo mówi ? nie będziesz miał względu na szatę i
W Objawieniu przeczytałeś że święci są już w niebie dlatego można modlić się do obrazów. Wiesz, że proroctw nie można dobrowolnie interpretować. Jeżeli moje tłumaczenie jest prawidłowe to w 5 Mojż jest napisane:
18:10 - Niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej,
18:11 - Ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych;
18:12 - Gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą.
Modlitwa do świętych i mówienie do zmarłych oznacza to samo. Święci nagrodę otrzymają przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych ? to są słowa Pana Jezusa.
Dobrze także zauważyłeś, że uczniowie spotykali się w niedzielę na łamaniu chleba. Czyli apostołowie nie zabraniali spotykać się w dzień po sabacie na łamaniu chleba nazywając go dniem Pańskim. Sabat wskazywał na dzień w którym Jezus umarł. Może właśnie ten dzień Bóg upamiętnił ponieważ śmierć Pana jest wybawieniem naszym od śmierci. Każdy Sabat był dniem odpoczynku i rozwiązywania więzów. Apostołowie w Sabat chodzili do synagogi i nauczali. Kiedy dekretem Cesarskim nakazano w całym cesarstwie święcić niedzielę każdy wierzący, który chciał zachowywać sabat był prześladowany. Kiedy Pan mówi w Jan roz.10 o owcach które słuchają jego głosu mówi o owcach z domu Izraela, czyli o tych którzy są obrzezani i przestrzegają sabatu. Nie potrafisz udowodnić że Pan zabraniał świętowania Sabatu a nawet go potwierdzał rozwiązując w Sabat więzy chorych i opętanych. Czyniąc ten dzień dla nich daniem prawdziwego odpoczynku. Pan dalej mówi ?Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i te muszę przyprowadzić?; czyli mówi o tych którzy nie są z Izraela. Jeżeli każdy by był obrzezany i obchodził sabat wówczas wszyscy by byli Izraelitami.

DA 15:21 - Mojżesz bowiem od dawien dawna ma po miastach takich, którzy go opowiadają, gdyż czyta się go w synagogach w każdy sabat.
link  
 
marek w;

Data:
10-06-2010 00:17
             

Witam sam. W sprawie celibatu apostoł pogan Paweł pisał w liście do Koryntian
"Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety; Jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża. (7:1-2)" Także przywódcy/biskupi/starsi kościoła byli ludźmi którzy posiadali żony i w czasach apostolskich nigdy to nie kolidowało z pełnieniem swojej służby w kościele. Nawet posiadanie rodziny w której żona i dzieci żyły porządnie było czymś co było pewnym czynnikiem pomagającym w podjęciu decyzji czy dana osoba nadaje się na pasterza zboru (1 Tym 3:2). Nie tylko starsi ale także apostołowie mogli posiadać żony i nie godziło to w ich świętość. Mogło być tak dlatego gdyż nie czytamy aby nad daną społecznością była tylko jedna osoba pełniąca rolę pasterza oraz, że apostołowie pouczali by każdy pracował na własne utrzymanie i z pracy rąk utrzymywał siebie i swoją rodzinę i by mógł łożyć na każdą dobrą sprawę. Prawdziwa to pobożność kiedy człowiek pracuje na swoje utrzymanie i swojej rodziny.

3:6 - Nakazujemy wam, bracia, w imieniu Pana Jezusa Chrystusa, abyście stronili od każdego brata, który żyje nieporządnie, a nie według nauki, którą otrzymaliście od nas.
......
3:10 - Bo gdy byliśmy u was, nakazaliśmy wam: Kto nie chce pracować, niechaj też nie je.
3:11 - Albowiem dochodzą nas słuchy, że niektórzy pomiędzy wami postępują nieporządnie: nic nie robią, a zajmują się tylko niepotrzebnymi rzeczami.
3:12 - Tym też nakazujemy i napominamy ich przez Pana Jezusa Chrystusa, aby w cichości pracowali i własny chleb jedli.

Jakby częściej podobają się słowa "Młócącemu wołu nie zawiązuj pyska" ale to każdy musi sam siebie osądzać i swoją służbę. Są na pewno miejsca gdzie ludzi będących ewangelistami. czy nauczycielami należy wspierać. Dziwić może fakt że pomimo tego iż ludzie pracowali i głosili słowo ich służba nie była przez to uboższa a ludzie chętnie przychodzili słuchać ewangelii.

Apostołowie obawiali się, że w przyszłości sięgną po władzę nauczyciele którzy ludzi przyciągną przez zmyślone opowieści (2 Piotra 2:1-3;Dz Ap 20:30; 2 List do Tym 4:3). Należało by rozróżnić gdzie kończy się zwiastowanie prawdziwej ewangelii która przybliża człowieka do Boga a gdzie człowiek zaczyna głosić aby pociągnąć ludzi za sobą dla uznania i zysku nauczając przez długie teologiczne rozprawy czegoś co nie ma nawet oparcia w Ewangelii. Jedynym zyskiem jaki może uda nam się zabrać z twego świata to są bracia i siostry w Chrystusie a tego nie osiągniemy jeżeli nie będziemy nauczać tak Słowo Boże.
link  
 
Piotr Wisła

Data:
14-08-2010 20:09
             

sam napisał(a):
Spróbuję teraz odnieść się do zarzutu bałwochwalstwa, choć wiem, że nadużywam cierpliwości moderatora, bo odbiegamy nieco od tematu.
To nie Kościół wprowadził obrazy i figury lecz Bóg. To Bóg powołał rzeźbiarzy do upiększenia Jego świątyni i nakazał utworzyć podobizny cherubów pomimo, że aniołowie Jego przebywają w niebie. Bóg nakazał też sporządzić zasłonę na której wyhaftowano obraz cherubów oraz wykonać płaskorzeźby. Bóg więc ganił kult pogański , a nie ten związany z Jego osobą. Adwersarze Kościoła katolickiego uważają modlitwę odmawianą przed obrazami za modlitwę do obrazów. Nie zdają sobie chyba sprawy z tego, że nie modlimy się do pierwiastków, z których wykonane są te przedmioty, lecz do osób, które one przedstawiają, a których dusze przebywają u Boga.
Izraelici też modlili się przed Arką Przymierza, która znajdowała się w świątyni, a świątynię uważali za świętą i przed nią kłaniali się, upadali na twarz, choć były one wykonane z ziemskiego materiału. Jakub, protoplasta Izraela, kamień nazwał "domem Boga". Na Arce Przymierza były umieszczone figury cherubów, a w świątyni płaskorzeźby. Jozue oddał też pokłon Arce, pozostając w tej pozycji aż do wieczora i nie przeszkadzały mu w tym figury cherubów.
Bóg nakazał Izraelitom uczynić węża miedzianego i z wiarą na niego spoglądać. Jak relikwie przechowywano w Arce Przymierza mannę i laskę Aarona. Izraelitom nie był obcy kult przedmiotów związanych z uwielbianiem Boga..




Sam , przedstawiasz wiele ciekawych szczegółów ze ST. Twoja znajomość trochę imponuje i świaczy o Twojej gorliwości. Niech Ci Bóg błogosławi.
Ale zauważ, że te rzeczy ze ST o których piszesz Bóg wyraźnie polecił aby je uczynić i dokładnie ze szczegółami je opisał natomiast obecny kult przedmiotów w KRK nie jest nigdzie opisany i nakazany w NT. Myślę że starotestamentowy kult nie może być usprawiedliwieniem dla skali obecnego kultu w KRK. W ST jeśli był kult to tylko Boga jak sam zresztą piszesz. A obecnie kult w KRK odnosi się np. do wielu świętych.
Gdyby tak pomyśleć jak by powstali pierwsi chrześcijanie, apostołowie i zobaczyli co się dzieje w KRK czy by się nie oburzyli tak jak np. Apostoł Paweł w Atenach Dz. Ap. 17.16
Pozdrawiam



link  
 

1. Na forum obowiązują zasady ortografii. Jeśli jesteś dyslektykiem, zaopatrz się w elektroniczny słownik ortograficzny, np. wbudowany w edytor tekstowy lub przeglądarkę internetową.

2. Pisz posty, które dają się czytać. Nie pisz całych postów ani tematów wielkimi literami. Nie wstawiaj obok siebie wielu wykrzykników ani pytajników. Nie używaj bez potrzeby czcionki pogrubionej, powiększonej ani kolorów.

3. Nie komentuj niemerytorycznie cudzych wypowiedzi. Masz prawo nie zgadzać się z czyjąś wypowiedzą, ale pamiętaj aby wyrazić to w kulturalny sposób.

4. Nie pisz postów nie na temat. Znajdź temat, w którym użytkownicy rozmawiają o tym co cię interesuje. Jeśli takiego nie ma możesz założyć własny.

5. Jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, nic nie pisz. Postaw na jakość, nie na ilość.

6. Zanim wyślesz nowy post lub wątek, zastanów się, czy na pewno wniesie on coś nowego do dyskusji.

7. Zastanów się czy po jego przeczytaniu użytkownicy dowiedzą się czegoś interesującego czy raczej mogłoby go w ogóle nie być.

8. Nie odpowiadaj na stare tematy, w których dawno nikt nie pisał. Nawet jeśli masz coś ważnego do dodania, jest mało prawdopodobne, aby autor wątku tak długo czekał na odpowiedź. Nie dotyczy to tematów, które z zasady są zawsze otwarte i aktualne oraz poruszają ważne kwestie, przydatne nie tylko autorowi tematu.

9. Na forum wypowiadamy się pełnymi zdaniami i rozwijamy swoje myśli. Odpowiedzi typu: "Ja też tak sądzę..." wnoszą co prawda nową treść, ale nad wyraz szczątkową. Stać Cię na więcej.

10. Moderator nie ma obowiązku poinformowania strony zainteresowanej o działaniach moderacyjnych wykonanych na danej wiadomości czy temacie.

Temat:
Imię: 
E-mail: (niekoniecznie)


Treść:
  Aby wysłać odpowiedz przepisz czterocyfrowy kod z obrazka i kliknij na "Wyślij"
    

To forum jest moderowane (treść wpisu jest sprawdzana przed opublikowaniem). Twoje wiadomości będą niewidoczne dopóki nie zostaną zatwierdzone przez moderatora lub administratora.

Wszelkie prawa © 2003-2010 zbór "EMAUS" Zielona Góra   
osób on-line: 8   •   dzisiaj odwiedzin: 77   •   wszystkich odwiedzin: 1457839