"Bo kto chce być zadowolony z życia i oglądać dni dobre, ten niech powstrzyma język swój od złego, a wargi swoje od mowy zdradliwej." (1 Piotra 3:10)

 

Główna    O nas    Forum    Czytelnia    Kazania MP3    Pieśni MP3    Pliki Video    Polecamy    Księga gości


 Temat: Paintball - co na to chrześcijanie?
Autor
Post
Marcin

Data:
10-03-2009 00:54
             

Witam serdecznie.

W ostatnich kiku dniach zastanawiam się nad pewnym tematem, który mocno chodzi mi po głowie. Sprawa ta, a właciwie związane z nią wątpliowsci, pojawił się po wizycie grupki znajomch chrześcijan w miejscu gdzie ludzie 'bawią' się w paintballa /paintball leśny/. Tam uczestniczyli właśnie w takiej wspólnej zabawie, gdzie 'postrzelali' do siebie nawzajem.

Kilka faktów na ten temat:
- Paintball: 'gra zespołwa polegająca na prowadzeniu pozorowanej walki przy użyciu markerów - broni pneumatycznej'.
- Trafienie przeciwnika kulką - zostawia kolorowy ślad - powoduje jego eliminacje z dalszej gry.
- Miejsca zabawy mają odzwierciedlać prawdziwe pola walki.
- Nacisk kładzie sie na realizm dlatego markery paintballowe mają przypominać prawdziwą broń.
- Główny rekwizyt - marker paintballowy - przypomina 'kształtem i zasadą działania broń peumatyczną'.
Targają mną wątpliowści, czy chrześcijanin kochający Boga i napełniony Duchem Swietym powinien brac udział w takiej 'zabawie'?

Trudno mi się pogodzić z faktem, że jest to TYLKO fajna gra., . Kazdy z uczestników to 'ruchomy cel'. Nie wierzę, że to się Bogu podoba.
A jak jest wasza opinia?

„Wszystko wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne; wszystko wolno, ale nie wszystko buduje” (1 Kor. 10:23).
link  
 
Pszczoła

Data:
11-03-2009 08:12
             

Też budzi to we mnie wątpliwości...Jeśli ktoś nie musi walczyć, nie ma wojny, to po co w ogóle to robić...tak się "bawić"? Jest wiele innych ciekawych zabaw. Tak samo nie kupiłabym dziecku zabawki typu pistolet, karabin czy nie pozwalam dzieciom grać w gry komputerowe tego typu
( zabijanie innych, walki itp.).
Dziwi mnie, że jacyś chrześcijanie nie mieli oporów, żeby skorzystać z takiej wątpliwej "uciechy". Zabawa, która polega na "eliminowaniu" przeciwnika z gry poprzez udawanie, że się go zastrzeliło z broni( czyli zabiło)...?
link  
 
Realista

Data:
11-03-2009 08:23
             

Nie przesadzaj ................a twoi rodzice nie bawili się w 4 pancernych, trzymając kije w rękach..?teraz jest postęp i są karabiny, które krzywdy nikomu nie zrobią, większą krzywdę robi obłuda panująca w zborach i zakłamanie, czyli też judo, boksu itd nie można ćwiczyć..?filmów oglądać...?
link  
 
x

Data:
11-03-2009 09:07
             

Piłka nożna - brutalna gra, jej zadaniem nie jest dać wygrać przeciwnikowi
Praca w Banku - wspieranie działalności opartej na lichwiarstwie
Pacman - zjedzenie przeciwnika
......

Biblia jest pełna opisów okrucieństwa i grzechu. Nawet jak ktoś sprzedał swoje dziecko z miskę zupy.
Przykładów można mnożyć i mnożyć. Ten czas można lepiej wykorzystać. Te pieniądze można lepiej wykorzystać.

Czy powinni pokutować z tego grzechu i czy powinni wyznać ten grzech przed zborem? Jestem ciekawy jakie jest wasze zdanie na ten temat.
link  
 
Konrad

Data:
11-03-2009 11:25
             

Wiem z relacji filmowych, że dzieci w rejonach ogarniętych konfliktami takimi jak Afryka (koszmar), Bliski Wschód, albo Azja południowo-wschodnia gdzie jest regularnie używana i noszona widocznie broń, zaczynają "bawić się w wojnę". Najczęściej nie są to zabawki ze sklepu tylko symboliczne kijki z racji tego, że nic innego nie mają. Inspirację oczywiście znajdują u starszych/dorosłych, którzy  niezmiennie są wzorem ich postępowania. Niezmiennie i wzorem. Dobry negatyw to dobre odbitki, zły -złe, nie słyszałem, żeby coś się zmieniło nawet w dobie super programów do poprawiania.
link  
 
Masa

Data:
11-03-2009 11:48
             

grałem kiedyś w paintball  - podobało mi się. teraz jako nowonarodzony chrześcijanin stwierdzam że nie zagrał  bym już w to. ale to moje zdanie, pozdro
link  
 
Iwona

Data:
11-03-2009 11:54
             

A Sylwester 2008 - Bollywood - kobiety wymalowały sobie czarne kropki między brwiami i poprzebierały się za hinduskie księżniczki.Ubrane były przyzwoicie ale sam fakt identyfikowania się z hinduską arystokracją?
W kościele chrześcijańskim.
Ps. Ja to się już boje pisać. Bez moderatora nic nie wkleję. Skoro jestem niepokojąca.
link  
 
u

Data:
11-03-2009 13:05
             

Nie slyszalam o takiej zabawie ,ale od razu bylam zdziwiona ze chrzescijanie maja czas na takie glupie zabawy .W slowie wyraznie mowi jak powinno przebiegac zycie  wierzacego a nie tylko ,a takze poslusznego Slugi Bozego ,Bezwstyd , balzenska mowa lub nieprzyzwoite zarty nieprzystoja ,ale modlitwa dziekczynienie ,uslugiwanie slowem nie tylko w zborze ale poza nim .Wyobrazcie sobie Swietych tamtych czasow ,Jezusa ,Marie ,pawla piotra i innych jak biegaja i bawia sie w taka gre.jJezeli Pana traci sie z oczu to to wszystko inne jest wzgledne .
link  
 
Konrad

Data:
11-03-2009 13:52
             

Dobrze, już zrozumiałem, poprawiam się i pokutuję drodzy moderatorzy. Ap. Paweł zapewne odpisał by stanowczo, ale z łagodnością "jeszcze cieleśni jesteście" i zaliczył to do licznych uchybień jakie się zdarzają każdemu z nas. Pozdrawiam z wdzięcznością :)

link  
 
Pszczoła

Data:
11-03-2009 15:48
             

Iwonka- mnie ten "Bollywood" też zgorszył( widziałam w necie).
Chrześcijanin oczywiście ma się radować, ale źródłem naszej radości jest Pan, Jezus Chrystus, bycie z Nim...Jeśli ktoś potrzebuje "substytutów", to na jego miejscu zastanowiłabym się, czy nie jest coś nie tak...
link  
 
Iwona

Data:
11-03-2009 22:21
             

Kiedyś Sylwestry w kościołach były spędzane na modlitwie. I kościoły rosły i się rozwijały.Pamiętam takie spotkanie, na którym modliliśmy się stojąc i klęcząc na zmianę do rana. Nikt nie czuł głodu i zmęczenia.Nie było na święta choinek i tej całej maskarady.
Potem zaczęto robić przyjęcia. No bez alkoholu ale z muzyką, tańcem, pełnymi stołami.
Są oczywiście petardy. Są choinki i prezenty. Jest jak u pogan. Forma przerasta treść i nawet pomijając, że Biblia nic nie mówi na temat obchodów Bożego Narodzenia - to i ta świecka forma tez jest uboga. Nie ma Jezusa.
Ale to są kościoły chrześcijańskie. Kościoły w których jest  jak w naszej obecnej ojczyźnie. Jeden buduje trzeci dom i zmienia auta jak rękawiczki a obok bracia głodują
A najgorsze, że ten bogaty to dobry chrześcijanin i Bóg mu błogosławi. A ten chory i biedny to pewnie grzesznik i ma co ma.
.


link  
 
Marcin

Data:
12-03-2009 01:21
             

Dzieki za odpowiedzi, ale zaczynają one zmierzać w innym kierunku. Proszę o opinie na temat:Paintball - co na to chrześcijanie?
Chciałbym zapoznać się z zdaniem chrześcijan ponieważ, szykuje większą notkę na ten temat. Dzięki wielkie.
God bless you.
link  
 
Pszczoła

Data:
12-03-2009 14:20
             


Realista napisał(a):
Nie przesadzaj ................a twoi rodzice nie bawili się w 4 pancernych, trzymając kije w rękach..?teraz jest postęp i są karabiny, które krzywdy nikomu nie zrobią, większą krzywdę robi obłuda panująca w zborach i zakłamanie, czyli też judo, boksu itd nie można ćwiczyć..?filmów oglądać...?

Moi rodzice byli( i są)niewierzący.

Jeśli postęp idzie w złym kierunku, nie muszę podążać razem z nim.
Nie wiem, co masz na myśli mówiąc "zakłamanie w zborach". I co to ma do rzeczy.

Oczywiście- wolno Ci wszystko. Ale czy to jest dobre...? Czy to się Bogu podoba?
Moim zdaniem judo, boks i większość filmów zdecydowanie się Bogu nie podobają. I jakoś bez bólu mogę z tego zrezygnować. Nie sprawia mi( jako chrześcijance) przyjemności oglądanie w tv scen, w których ludzie sprawiają sobie ból, zabijają się, oszukują, uprawiają cudzołożny seks itp.. Nie sprawiają mi przyjemności błazeńskie, nieprzyzwoite żarty.

Myślę, że jeśli Duch Święty w Tobie mieszka, to Ciebie prowadzi i poucza Cię, co jest dobre a co złe. Na ile słuchasz Boga( i czytasz Słowo) - to oczywiście Twoja odpowiedzialność. Ty się przed Chrystusem będziesz z tego rozliczał.

Do niektórych rzeczy musiałam też dojrzeć w swoim chrześcijańskim życiu, do innych pewnie dopiero dojrzeję. Wiem, że niedobrze byłoby zmuszać do czegoś czy zakazywać "bo nie". Ale można rozmawiać i próbować wyjaśniać, czemu niektóre rzeczy są po prostu złe i niepożyteczne dla naszego rozwoju duchowego( a czasem wręcz są przeszkodą na drodze tego rozwoju).
Wracając do tematu- uważam, że zabawa w paintball jest zła, niepożyteczna, żeruje na niskich instynktach, niczego dobrego nie wnosi w życie chrześcijanina i jest zwyczajnie- stratą czasu.
 Nie ma niczego dobrego w zabijaniu innych, ani niczego dobrego w zabawie w zabijanie innych.
link  
 
u

Data:
12-03-2009 18:49
             

Realisto ,zostan takim zyj zyciem realnym przyziemnym ,kto chce zyc zyciem duchowym nasladuje JEZUSA  Sprawdz w Ewangelii jak przebiegalo JEGO zycie ,czy chcesz podazac krwawymi sladami ,taka jest cena uczniostwa.Droga wolna ,chcesz wykorzystac czas bawiac sie ,to twoj wybor,uwazasz ze moze Jezus przesadzal mowiac zaprzyj sie samego siebie i nasladuj mnie,A moze masz inna ewangelie i innego nauczyciela ,bo my nie .
link  
 
czad

Data:
13-03-2009 10:03
             

więc tak...
Powinniśmy powołać świętą inkwizycję i spalić na stosie wszystkich tych, którzy biegają po lesie z bronią!! Podążając za pewnym wędrownym grajkiem "zapłońmy świętym gniewem i tępmy cudze zło".
No a tak zupełnie serio to nie uważam paintballa za zło! Nie brałem w tym udziału, ale jeśli miałbym okazję, byłbym pierwszy w ubranku moro:)

Po pierwsze "Królestwo niebieskie to nie pokarm i napój"
Po drugie - przeczytajcie "Dzikie serce", jeśli chłopcu nie pozwolisz bawić sie zabawkową bronią to zrobi ją sobie z patyka czy czego kolwiek, już taka nasza natura.
Nie przesadzajmy:)

Pozdrawiam:)
link  
 
Natalie Portman

Data:
13-03-2009 14:17
             

Jakby nie można było bawić się w chowanego lub w podchody? Prawie to samo, a nikt nie ma wątpliwości.
Paintball kojarzy mi się z jakimś integracyjnym wyjazdem korporacji, w której panuje "wyścig szczurów" i tak naprawdę nikt  nikogo nie lubi.
link  
 
Iwona

Data:
13-03-2009 19:08
             

Żyjemy na świecie ale nie jesteśmy ze świata. Dlatego tak nam tu trudno.
Powinniśmy być świetlanym przykładem dla nie wierzących. To też trudne.

Ktoś tu opowiadał, że pracując w jakiejś firmie spotkał kobietę, która była bardzo miła, spokojna i zawsze uśmiechnięta. Potem dowiedział się, że jest chrześcijanka.

Musimy się różnić. Musimy się wyróżniać pozytywnie. Żeby świat widział  w nas Jezusa. Nawet jeśli nie skojarzy od razu, że to Jezus to zauważy, że my mamy coś wspaniałego i tego samego zapragnie. To jest Ewangelizacja. Skuteczna.
Na pewno nie posłużą naszej misji dziwne zabawy i niewłaściwe zachowanie.
link  
 
Bartek

Data:
14-03-2009 09:55
             

Jestem ze zboru w Lubinie.

My już kilka razy byliśmy na paintballu i nie ma w tym nic złego.

Zabawa była naprawdę przednia. Kilka siniaków miałem, ale po tygodniu już wszystko zeszło i było OK. Polecam wszystkim taką formę rozrywki jako bardzo dobry rodzaj spotkania integracyjnego.

Dodam jeszcze, że jestem głęboko wierzącym młodym człowiekiem, który od początku swojego życia jest w kościele protestanckim.

W najbliższym czasie idę do Polskiej Armii by służyć jako zawodowy żołnierz.

Paintball to pikuś, jeżeli chodzi o religijne ograniczenie, a co powiecie jak będę musiał zabijać ?

Pozdrawiam, Bartek :)

link  
 
Marcin

Data:
14-03-2009 10:13
             

Widze, ze bede musial zalozyc swoje wlasne forum, bedace "forum otwartym" a jednoczesnie dajacym mozliwosc swobodnej wymiany zdan, nie ograniczanej do cenzury zawartych wypowiedzi. Ideą forum jest dyskusja, a nie krzewienie własnych poglądów, a tępienie innych.

To, co tu czytam jest religijną tragedią Kościoła.

Będę wklejał tutejsze wypowiedzi na swoje forum i będziemy dyskutować otwarcie. Wtedy to będzie forum.

Krzywdzicie wielu ludzi.

Pozdrawiam was moderatorzy i życzę aby Bóg dał wam tą cudowną wolność do bycia z Nim w bliskości. Odczucwania Jego mocy i poznania Jego Osoby.

link  
 
Moderator

Data:
14-03-2009 14:40
             

Marcinie, dziękujemy i również pozdrawiamy.
link  
 
M. (kolarzyK)

Data:
14-03-2009 16:41
             


Bartek napisał(a):

W najbliższym czasie idę do Polskiej Armii by służyć jako zawodowy żołnierz.

Paintball to pikuś, jeżeli chodzi o religijne ograniczenie, a co powiecie jak będę musiał zabijać ?

Pozdrawiam, Bartek :)


I to mówi chrześcijanin? Należymy do armii Chrystusa, a nie do świata. Jak pogodzisz zabijanie z nieoddawaniem złem za złe. Jestem zdecydowanie przeciwny jakiemukolwiek zabijaniu, nawet w obronie własnej, więc niedopomyślenia dla mnie jest aby chrześcijanin służył w wojsku, policji itp.

Odnośnie Paintballu- nie uważam tego za rzecz złą, jeżeli umie się odróżnić rzeczywistość od zabawy. Jeśli traktuje sie to jako zabawę, formę aktywnego wypoczynku, a jednoczeście ma się poglądy potępiające jakiekolwiek zabijanie, to nie widze problemu. Problemem może być jeśli paintball stanie się  uzależnieniem.

Wielu zarzuca mie legalistycznie poglądy, dlatego że np. uważam, że niesłużenie w wojsku itd. powinno być zawarte wręcz we wyznaniu wiary kościołow chrześcijańskich. Wiem, że np. ChWZ ma takie ''wyznanie wiary''- słowa uznania.

Odnośnie moderacji forum, rzeczywiście sporym utrudnieniem jest, że wpisy nie pojawiają się na bieżąco, ale jak patrzę jak na innych forach protestanckch wyglądają dyskusje to jestem zasmucony.Dyskusje na innych forach mają taki poziom, że mozna pomyśleć, ze toczą się na nich światowe dyskusje, a nie braterskie.

Pozdrawiam
link  
 
Pszczoła

Data:
14-03-2009 21:37
             

Co do służenia w wojsku...sprawa wcale nie jest taka łatwa. Przecież w ST Bóg stał po stronie walczących Izraelitów, którzy zabijali swych wrogów. Za niektóre przewinienia była kara śmierci.
Przykazanie "nie zabijaj" odczytałabym jako "nie morduj". Czy obrona przed kimś złym jest "mordowaniem"? Czy kara śmierci jest "mordowaniem"?
Nie wiem. Wydaje mi się, że to różne jednak rzeczy.
Co do paintballu- zdania nie zmieniłam. Co innego, jak smutne okoliczności zmuszają do ćwiczeń wojskowych w celu nabycie umiejętności niezbędnych na wojnie, a co innego jak ktoś z własnej woli bawi się w zabijanie i jeszcze uważa, że to "świetna zabawa".
link  
 
Iwona

Data:
15-03-2009 20:43
             

Już z nie ma problemu wojska. Wiem jak chłopaki się boją armii i to nie koniecznie związane jest z wiarą. Wojsko jest zawodowe i idzie kto chce.
W razie wojny a tej tradycyjnej raczej już z nie będzie - nikt  nie będzie musiał rozważać co wolno a co nie.
Równo zostaniemy zmieceni.Myślę jednak, że temat jest bardzo złożony,. I ja na pewno widząc,, że mój przyjaciel potrzebuje pomocy walczyłabym a nie schowała się do piwnicy.
I Bóg byłby w tym przypadku po mojej stronie.

Natomiast zabawa w wojnę i strzelanie do siebie jest wstrętne.Wywołuje niezdrowe instynkty.
Nie wolno nawet w zabawie celowac do drugiego człowieka.!!

To są zasady nawet nie Boże ale świeckie.Zwykła kultura.
link  
 
Lechu

Data:
21-03-2009 18:18
             

W Starym Testamencie nie ma takiego przykazania jak "nie zabijaj". W tekście oryginalnym, błędnie tłumaczonym ciągle na język polski, jest zdanie "nie popełniaj morderstwa". Dlatego Izrael mógł brać udział w wojnach, ale za popełnienie morderstwa, ponosiło się najwyższy wymiar kary. Jeśli chodzi o kwestie zabijania w Nowym Testamencie, to każdy musi to rozsądzić w swoim sumieniu, ponieważ Pismo samo w sobie nie daje jednoznacznej odpowiedzi.

Ja uważam, że skoro korzystamy z wielu usług naszego kraju - policji, lekarzy, oświaty, straży pożarnej itp. to wyrazem wdzięczności powinno być nasze poświęcenie się, jeśli kraj zostanie zaatakowany i najechany niesłusznie przez inny naród. Gdybym z kolei żył w komunistycznej Rosji i wiedział, jak mój kraj ciemięży ludzi i inne narody, nigdy nie stawiłbym się w nim do jakiejkolwiek wojny.

Po prostu w tym temacie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo co mają robić np. mesjanistyczni żydzi mieszkający w Izraelu, którzy każdego roku mają 30 dniowe szkolenia wojskowe, którzy w wieku 18 lat wszyscy muszą odbyć 2 letnią służbę? Przecież w Starym Testamencie mogli walczyć, są narodem wybranym w dalszym ciągu, więc dlaczego mają składać broń?
link  
 
Robert

Data:
08-04-2009 23:19
             

Kiedy czytam lub slysze podobne zapytania ludzi wierzacych,to zaczynam sie zastanawiac,na czym polega uswiecenie.A moze to sam Jezus sie pomylil lub tyle mial informacji ludziom do przekazania,ze zapomnial powiedziec o wszystkim.Kiedy naczynalem szukac Boga jedna z wierzacych osob powiedziala do mnie nastepujece slowa ´´ kiedy zaczniesz czytac Biblie,zacznij czytac od NT,gdybys zacza czytac od poczatku,moglbys sie zniechecic uwazajac,ze Bog to tyran´´. Czy rzeczywiscie tak jest?Teraz kiedy mam poznanie Slowa Bozego,wiem ze przelewana krew miala Boze uzasadnienie.W starym Przymierzu mialy miejsce rozne rzeczy,ktorych w tej chwili nie praktykujemy.Jezeli nie ma nic zlego w tym zeby wierzacy grali w Paintball,to dlaczego nie wierzyc w horoskopy,korzystac z uslug wrozki, ogladac horrory itd. itp. Czy ktos z was jest sobie w stanie wyobrazic sytuacje w , ktorej Jezus gra w Paintball?  A przeciez mamy dazyc do doskonalosci i uswiecac sie. Czyzby waszym zdaniem Paintball mial prowadzic nas nasladowania Jezusa?  Pozdrawiam.Robert
link  
 
Az

Data:
11-04-2009 00:26
             

Robert popieram to co napisałeś !!!

W wielu sytuacjach wystarczy sobie zadać pytanie co Jezus zrobiłby na moim miejscu, w tym przypadku grałby w to czy nie?

Albo Apostoł Paweł ciekawe?

Ciekawe jest też to jakbyśmy się czuli grając w to i ciesząc się akurat, że kogoś trafiliśmy, a przyszedłby w tym momencie Chrystus po Kościół. Czy byśmy byli zabrani czy pozostawieni?

Co do wojska... był taki czas, że bracia nie chcąc brać broni do ręki, spędzali po wiele lat w więzieniu, a niektórzy oddawali życie,... bo jak mieli wypełnić; by wrogów miłować, by za złe dobrem odpowiadać?...strzelając do wrogów? Czego uczył Pan Jezus w tych tematach? Nie trzeba tu żadnej teologii, odpowiedzi są tak proste i oczywiste. Tylko, że tak jak powiedział pewien rabin
"...rzeczy oczywiste albo nam umykają albo o nich zapominamy przez to, że są właśnie tak oczywiste..."

" Na krzyżum przelał krew, skonałem pośród mąk, byś wieczny żywot miał z przebitych Moich rąk.
Jam swej nie szczędził krwi - A ty, co dałeś Mi?..." (ŚP 186)


"Integrowałem się grając w paintball"

Jeśli kogoś zasmuciłem swoją wypowiedzią, to ( tu powinienem ? napisać przepraszam) nie nie przepraszam, oby to był smutek, który nas wszystkich, a mnie pierwszego pobudzi do prawdziwego naśladowania Jezusa Chrystusa.

link  
 
Robert

Data:
15-04-2009 20:42
             

Az - Witam Cie pokojem Bozym.Milo bylo mi przeczytac tresc Twojej wiadomosci jak rowniez poznac Twoje zdanie.Ap w liscie do Rzymian kieruje nastepujace slowa cyt ´´A nie upodabniajcie sie do tego swiata,ale sie przemiencie przez odnowienie umyslu swego,abyscie mogli rozroznic,co jest wola Boza,co jest dobre,mile i doskonale´´.Rz 12.2.Wszyscy wiemy,ze pojscie za Jezusem wymaga od nas calkowitej przemiany.Czesto slysze nastepujace slowa cyt: a to tylko slowa,to tylko zabawa,poco przesadzac itd.´´W chwili kiedy Bog zapowiedzial potop,mysle ze moglo byc podobnie.Ludzie-jak czytamy w Biblii zli- zachowujacy sie podobnie tez mogli przestrogi Noego komentowac w tan sposob.Wiesz Az, z nasza natura jestesmy sklonni uwierzyc we wszystko,prawda jednak jest, ze Bog rozliczy nas ze wszystkiego.W chwili kiedy Bog zeluje, ze stworzy czlowieka,to powinno nam jako ludziom wierzacym wystarczyc,ze Pan zna nas na wylot.Swiat jest tak zdemoralizowany,ze czesto ludzie staja w obronie zla,tlumaczac to jako dobro.Na koniec pragne zadedykowac slowa z listu do Hebrajczykow ´´Baczcie bracia,zeby nie bylo czasem w kims z was zlego niewierzacego serca,ktore by odpadlo od Boga zywego,ale napominajcie jedni drugich kazdego dnia,dopoki trwa to,co sie nazywa ´´dzisiaj´´,aby nikt z was nie popadl w zatwardzialosc przez oszustwo grzechu.Hbr 3.12,13
link  
 
wojtek

Data:
19-05-2009 13:40
             

Ciekawe pytanie;
„ W wielu sytuacjach wystarczy sobie zadać pytanie co Jezus zrobiłby na moim miejscu, w tym przypadku grałby w to czy nie?”

Myślę, żeby zagrałby. Jezus lubił prowokować religijnych ludzi.
Jezus nie stawiał na pierwszym miejscu „zakonu” wymyślonego przez ludzi, którzy skupiał się na ograniczaniu, a nie na samym sensie prawa, jakie Bóg dał człowiekowi.
Często słyszę argumenty, że my chrześcijanie nie powinniśmy tego, czy tamtego, bo to jest upodobnienie się do świata.
Ale widziałem nie raz jak chrześcijanie nie robią tego, co świat, ale w granicach ustalonego własnego„zakonu”. Co do zachowania takiego jak; obmawiania, osądzania, potępiania, zazdrości, kłótliwości, narzekanie, plotkowanie, itp. nic nie ustępują niewierzącym.
Może nie upodabnianie się do świata może na tym właśnie polega?
link  
 
Robert

Data:
19-05-2009 15:06
             

Witaj Wojtku - Gdyby tak bylo jak piszesz, to Jezus by zostal po bardzo krotkim czasie (i tak byl krotki) ukamienowany. Zydzi przeciez tylko czekali na najmniejsze uchybienie Jezusa. Czekali na byle pretekst, zeby mogli zabic Jezusa. Gdyby Jezus dal Zydom jakikolwiek powod, to wedlug wlasnego Prawa mogliby Go zabic. A przeciez On nie przyszedl po to, zeby prowokowac, lecz by zbawic. Jezeli natomiast chodzi o nasza nature, to czy Ty jestes bez winy ? Nie zapominaj o tym, ze wszyscy jestesmy slabi i potrzebujemy oczyszczenia. Mamy sie Wojtku wystrzegac swiata, nie dlatego, ze ja o tym mowie, lecz ze to Bog nakazuje. My jako wspolnota, mamy sie napominac, pomagac, wspierac i sluchac. Sluchac w sensie, zeby niesc pomoc w tedy, kiedy widzimy brata w potrzebie. Pozdrawiam Cie serdecznie
link  
 
Andrzej

Data:
12-06-2009 17:51
             

Izaj. 2:3-5

I pójdzie wiele ludów, mówiąc: Pójdźmy w pielgrzymce na górę Pana, do świątyni Boga Jakuba, i będzie nas uczył dróg swoich, abyśmy mogli chodzić jego ścieżkami, gdyż z Syjonu wyjdzie zakon, a słowo Pana z Jeruzalemu.
Wtedy rozsądzać będzie narody i rozstrzygać sprawy wielu ludów. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej. Domu Jakubowy! Nuże! Postępujmy w światłości Pana!



Mich. 4:1-3

I stanie się w dniach ostatecznych, że góra ze świątynią Pana będzie stać mocno jako najwyższa z gór i będzie wyniesiona ponad pagórki, a ludy tłumnie będą do niej zdążąć. I pójdzie wiele narodów, mówiąc: Pójdźmy w pielgrzymce na górę Pana i do świątyni Boga Jakuba, i będzie nas uczył swoich dróg, abyśmy mogli chodzić jego ścieżkami, gdyż z Syjonu wyjdzie zakon i słowo Pana z Jeruzalemu! Wtedy rozsądzać będzie liczne ludy i rozstrzygać sprawy wielu narodów. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej.



Mam 45 lat, jestem wierzącym i starszym zboru, miesięcy temu wciagnęła mnie militarna gra w sieci. Grałem w nią i to mnie wciagało coraz bardziej. Po jakims czasie zaczęło mnie to mocno niepokoić. Pewnego wieczoru Bóg dotknął mnie słowem Psalmu 140:3 Czytałem ten tekst w Nowym Przekładzie "Świętego Pawła" "Ocal mnie Panie od tych którzy cały dzień planują wojny" To tłumaczenie jest zgodne z oryginałem. Duch Święty bardzo wyraźnie pokazał mi, że wola Boża nie jest moje angazowanie się w zabaę w wojnę, w walkę. Kiedy grasz w gry wojenne, paintballa czy "bawisz się" airsoftem i to staje się twoja pasją, twoje myśli, często cały dzień i w nocy "planują wojny" przesiąkasz atmosferą i duchem wojny. Z czasem zwykła pasja może przerodzić się w obsesję pokonania "wroga" Czy to sie Bogu podoba ?? Czy w Niebie do którego się wybieramy bedziemy uczestniczyć w takiej rozrywce ?? Modle się aby to Duch Święty przekonywał, ze tego typu rozrywka nie jest w Bożej naturze.
link  
 
z

Data:
10-08-2009 22:56
             

Panowie i Panie, popadacie w straszną paranoję.
Przyznam - jestem "niewierzący", jednak mam stały kontakt ze zborem zielonoświątkowym.
Powiem jak wygląda sprawa "z boku".


Zadajecie sobie pytania "co by zrobił Jezus" - ok. Pytać każdy może.
W związku z tym:
- czy Jezus jeździlby autem - niszczącym środowisko?
- czy Jezus korzystałby z telefonu komórkowego - emitującego szkodliwe promieniowanie?
- czy Jezus piłby kawę - wiedząc że uzależnia?
Takie gdybanie. Ott co.

I teraz - nie mając na celu zachwiania czyjejkolwiek moralności i wartości których niektórzy aż za bardzo - chciałbym
podsumować.
Siedzicie całe dnie, spędzając czas na modlitwie, usługiwaniu i czekaniu na zesłanie ducha - żaden, ale to żaden z was nie
może pochwalić się jakimkolwiek sukcesem w życiu zawodowym ani prywatnym. Wszyscy żyjecie z miesiąca na miesiąc,
mając nadzieję jedynie w Panu - "Bóg da", zamiast dojść w końcu do jednego, kluczowego wniosku - Bóg dał nam ręce
abyśmy pracowali - napełniali brzuchy swojej rodziny i zapewnili im dostatnie życie, a nie bazowali na "tysioncpińcet" co
miesiąc. Nie - nie zarzucajcie mi materialistycznego nastawienia do świata - ale pod nosem mam przykład pastora
listonosza - z żoną w ciąży. Ona nie pracuje - bo "studiuje", on - nie chce zmienić pracy - bo inna by pochłaniała zbyt
wiele czasu odbierając mu czas który móglby poswiecic dla zboru. Ott.. i głodówka co miesiąc, połączona z zapożyczaniem
się do granic możliwości.

Wracając do paintballa - lepszy jest paintball - nauka pracy zespołowej, poprawa kondycji, naprawdę przednia zabawa w
gronie przyjaciół ( też byłem wcześniej uprzedzony ), niż siedzenie na grupie i zastanawianie się co "szczerego" można
powiedzieć. "Szczerego" - ponieważ i tak nikt z was nie jest szczery, a innym mówi jedynie to co może "sprzedać" - bez
szkody dla swojej osoby w wypadku ujawnienia owej "tajemnicy".

Proszę o niekasowanie posta, apelując do uczciwości.
link  
 
Adam

Data:
11-08-2009 00:27
             

Jestem od dzieciństwa w kościele protestanckim - i od kilku lat regularnie zajmuje się paintballem.
Prawdziwi mężczyźni są trochę jak chłopcy tzn.: trochę ruchu, trochę siniaków, trochę ryzyka oznacza dobrą zabawę. Dlatego jest to zabawa dla chłopaków i dziewczyny (tak jak moja żonka) tego nie zrozumieją. Zdania niewiast będą z zasady inne i należy się z tym pogodzić.
Wymyśliliśmy z przyjacielem trzy lata temu paintaballa żeby nawiązywać relacje. I to się udaje. Rzadko strzelamy rekreacyjnie. Staramy się z ludźmi z zewnątrz i to się udaje
I nie myślcie, że jest to to samo co tzw ewangelizacja przy przy piwie, bo nie jest

Jak tak bardzo negujecie paintball, to nie ważcie się w zimę rzucać śnieżkami.

link  
 
Adam - ale nie ten co wyżej :)

Data:
13-08-2009 22:14
             

Ja z kolei wychowałem się w Kościele Rzymskokatolickim i uważam, że wiara moja jest wiarą dojrzałą, więc nie chcę być postrzegany przez pryzmat rodzinnej tradycji wiary.

Paintball ma swoje zasady, które mają na celu bezpieczeństwo zdrowia i życia, więc nie jest czymś złym. Jako chrześcijanie mamy za zadanie dbać o swoje zdrowie. Myślę, że jak ktoś pobiega trochę po lesie z takim ekwipunkiem to zobaczy, że bawiąc się w to można dodatkowo wyrobić sobie kondycję, a to jest chyba raczej z pożytkiem dla zdrowia.

Mimo, że "z" przedstawił się jako "niewierzący" to zupełnie się z nim tutaj zgadzam. Po to Bóg dał nam rozum i wolną wolę byśmy korzystali z tego co daje nam świat i technika, dla naszego wspólnego dobra, byśmy się rozwijali i bawili.

Dla mnie paintball jest zabawą i nie uważam jej za coś złego.
link  
 
Majster

Data:
14-08-2009 01:53
             

Z gory przepraszam za brak polskich znakow, cos mi w komputerze przeskoczylo.

Popieram post tajemniczego autora "z"
Gdybanie, co by bylo gdyby Jezus zyl w naszych czasach jest conajmniej bezsensowne.
Paintball jest swietna odskocznia od szarej codziennosci, trudow zycia oraz stawianych przed nami trudnosci.
Celami gry jest poprawa kondycji fizycznej, poglebienie przyjazni z znajomymi oraz zawieranie nowych znajomosci. Krece sie w temacie paintballu juz jakis czas, malo tego - uprawiam podobne hobby - Airsoft. Oba sporty, pomimo kilku dosc elementarnych roznic skupiaja sie na tych samych zalozeniach. Zapewniam, ze kazdy gracz strzelajacy do przyjaciol traktuje to jako zabawe, sposob odreagowania stresu.
Nie popadajcie w przesade.
link  
 
BRŁ

Data:
14-08-2009 15:58
             

Po pierwsze jak zauważył a właściwie nie zauważył Marcin paintball dzielimy na woodsball (paintball leśny) i speedball (najbardziej sportowa odmiana gry). W grze używamy przedewszystkim masek i markerów(nie karabinków). Maska chroniąca twarz to czyste względy bezpieczeństwa, marker zaś to urządzenie miotające żelatynowe kulki wypełnione barwnikiem sporzywczym. Marker dlatego iż służy do znakowania (mark ang. - znak) członków przeciwnej drużyny w celu jego eliminacji z gry.

Niektórzy gracze leśni rzeczywiście posiadają markery imitujące karabiny/pistolety, nie wszyscy dlatego że wyobrażają sobie że to karabin tylko np. dlatego że marker był w dobrej cenie(lepszej niż jego niemilitarny odpowiednik). Większość graczy ubiera się w lesie w moro nie dlatego że chce wyglądać jak rzołnierz, tylko dlatego żę jest mniej widoczny w lesie (ułatwia mu to skradanie się).

Teraz speedball to odmiana paintballa w której gracze znakują się za pomocą zupełnie nie militarnych markerów, małych lekkich i bardzo szybkich (nawet 20-30 kul na sekunde przy czym większość tregulaminów turniejów zezwala na 13).
Jeżeli już zakładamy że woodsball to symulacja wojny i to jest złe, to jaka jest wasza opinia na temat speedballu który z militaryzmem ma tyle wspólnego co gra w dwa ognie??
link  
 
Don

Data:
14-08-2009 18:07
             

Witam
Parę słów od wierzącego paintballowca:

"Jakby nie można było bawić się w chowanego lub w podchody? Prawie to samo, a nikt nie ma wątpliwości.
Paintball kojarzy mi się z jakimś integracyjnym wyjazdem korporacji, w której panuje "wyścig szczurów" i tak naprawdę nikt nikogo nie lubi" - niezla teoria ale ma się nijak do rzeczywistości. W naszym (szerokim na Śląsk i Podbeskidzie) gronie nielubuimy tylko jednego gościa ale na szczęście niemusimy się z nim widywać.

"Natomiast zabawa w wojnę i strzelanie do siebie jest wstrętne.Wywołuje niezdrowe instynkty." - Wojna jest dziełem bożym, znana nam od samego początku istnienia człowieka. Trzeba też rozróżnić definicję wojny i zabijania - to dwie różne rzeczy

"Czy ktos z was jest sobie w stanie wyobrazic sytuacje w , ktorej Jezus gra w Paintball?" - a co w tym trudnego? Jeżeli ktoś potrafi sobie wyobrazić Jezusa czyniącego cuda to grającego w painta tym bardziej.

"Jak tak bardzo negujecie paintball, to nie ważcie się w zimę rzucać śnieżkami." - a to strzał w dziesiątkę




link  
 
Pszczoła

Data:
14-08-2009 20:54
             

Co ma największą wartość dla "z"?

kasa, pozycja społeczna

Jego nastawienie do innych?
Podejrzliwość

Z innej strony- owszem, przejrzał obłudę niektórych tzw. wierzących.

Miałam nie pisać, ale nie wytrzymałam, wybaczcie( czasem tu zaglądam).

Jasne, nie wpadajmy w przesadę. Posłuchajmy rad tego świata. Bierzmy przykład z letnich chrześcijan. Zapełniajmy brzuchy i przestańmy wierzyć "tak fanatycznie". W końcu: trzeba normalnie żyć...co nie?
link  
 
Paweł

Data:
15-08-2009 23:13
             

Witam! temat podesłał mi kolega i bardzo się zaciekawiłem... przeczytałem posty i wg. niektórych osób paintball "uczy zabijać", owszem tak to wygląda jeśli ktoś nigdy w tą grę nie grał, bądź widział w TV albo przez siatkę. Mam do czynienia z paintballem około 2 lat i do wojska w życiu bym nie poszedł, paintball to tylko sport a nie "nauka zabijania". Śmieszy mnie też pytanie co by zrobił Jezus? - szczerze to ja nie wiem, pewnie by nie zagrał ale też nie potępiał by tego, to jest nasz wolny czas i każdy ma prawo do spędzania tego czasu jak mu się podoba. W pierwszym poście jest kilka nieścisłości które widocznie skłoniły niektóre osoby do pochopnego wypowiadania się na ten temat. Byłem na kilku polach do paintball'a trochę już widziałem i czy były one pozorowane na prawdziwe pole walki? - raczej nie, w paintballu nie kładzie się nakładu na realizm - nie ma kulek z czerwoną farbą która mogła by sugerować krew, w moich kręgach już mało kto ubiera się w moro i bawi się w wojnę czy w snajpera itp. "marker" - z języka ang. oznacza "ZNACZNIK" czyli w tym przypadku oznaczamy przeciwnika, marker działa w ogóle inaczej od zwykłego karabinu i tylko i wyłącznie z kształtu może przypominać np. "karabin", po za tym jest kładziony ogromny nacisk na zabezpieczenie pola, terenów w około pola i oczywiście samych graczy, udowodnione jest też że paintball jest bardzo bezpiecznym sportem ponieważ nie ma się bezpośredniego kontaktu z przeciwnikiem i jedynie co może nam się stać to ktoś może nam nabić małego siniaka, bądź sami jakoś nieopatrznie sobie zrobimy krzywdę. Tak się zastanawiam skoro wg was paintball uczy zabijać to co powiedzie na tak starą rozrywkę jak polowanie ? w paintballu strzelamy do ludzi ale faktem jest że krzywda nikomu się nie dzieje i przeciwnik podejmuje to ryzyko "dostania".

PS. Sory za gramatykę.
link  
 
z

Data:
17-08-2009 10:59
             

Droga pszczoło..
Odnośnie moich wartości - naprawdę się mylisz. Najważniejsza jest dla mnie moja rodzina, któraj staram się zapewnić życie na godziwym poziomie. Uwierz mi - nie mógłbym odmówić dziecku wyjścia do kina, kupienia jakiejś zabawki ( oczywiście w granicach zdrowego rozsądku ) ani nie wytrzymałbym też ciągłego zastanawiania się nad tym za co mógłbym kupić jedzenie. Nie chodzi tu o 'pozycję społeczną' - ponieważ znany jestem właściwie jedynie w gronie specjalistów mojej branży, co bardziej skłania mnie w kierunku wypicia z nimi piwa niż obnoszenia się ze swoją wiedzą. Nie chodzi też o 'kasę' - ponieważ jeśli nie rozumiesz, że skoro już posiada się żonę oraz potomków to należy dołożyć wszelkich starań aby ich utrzymać - niestety, nie wiem czy wiesz ale 'druga połowa' jest z tobą z miłości - a skoro już się wzięło ślub i odpowiedzialność za nią - to trzeba również ruszyć cztery litery i na nią zapracować. A dzieci - dlaczego mają cierpieć za głupotę i lenistwo rodziców? Czemu są winne żeby ciągle słyszeć że 'rodzice nie mają pieniędzy'? Pamiętaj - samą miłością niczyjego brzuszka nie napełnisz, a system wartości po założeniu rodziny powinien przesunąć się bardziej w stronę utrzymania ich na odpowiednim poziomie. Jeśli to jest dla Ciebie niezrozumiałe - przejawia przez Ciebie tylko i wyłącznie samolubstwo oraz lenistwo - i nie powołuj się w tym miejscu na służbę Bogu - ponieważ nie byłby zadowolony z "olewania" potrzeb rodziny.
link  
 
Robert

Data:
17-08-2009 20:01
             

Pozdrawiam wszystkich - kilka slow do ´´z´´. Nie mylmy pojec. Jezusa mamy brac za wzor do zbawienia i uswiecania sie. Nie zakladajmy natomiast takich rzeczy, z ktorych jak najbardziej, jako ludzie , mamy prawo korzystac. Jezus przyszedl nas zbawic, ocalic od smierci, dac zycie wieczne. Nigdzie nie przeczytamy w Biblii, ze nie mamy korzystac z wygod. Przeczytamy w Biblii, ze kto nie pracuje tez niech i nie je. Jezeli Bog mi blogoslawi i moge dzielic sie z innymi, a przytym zostaja mi pieniadze, to dlaczego mam z nich nie korzystac ? Nie wiem z czego Juzus teraz by korzystal . W czasach Jezusa Patriarchowie rowniez posiadali wiele dobr i nie bylo to niczym zlym.
Ps. Przepraszam za ten nie dokonczony post
link  
 
Iwona R.

Data:
19-08-2009 22:18
             

Witam, ja również nie mam nic przeciwko paintballowi, a jestem katoliczką. Miałam okazję grać to tylko jeden raz, ale nie mam nic przeciwko powtórce. Nie uważam że ta gra uczy zabijać. Żaden gracz nie myśli w ten sposób. ma to byc fajna zabawa, w której "kryjemy tyły" przyjaciół i chcemy celnie oddawać strzały. Nie traktowałam tego jako sprawianie bólu moim kolegom. Faktycznie dostanie kulką trochę boli, każdy jest tego świadom. Nie jest to napewno zabawa w wojnę.

Jeśli zas chodzi o pytanie co zrobiłby Jezus to nie przesadzajmy. Niektórych słów bibli nie powinniśmy traktować dosłownie. Słowa tam zawarte powinny byc dla nas wzkazówką jak żyć, jak być dobrym człowiekiem. Jednak musimy zdać sobie sprawę z tego że Jezus żył na Ziemi ponad 2000 lat temu. Czy nadal nie powinnam nie wchodzić do świątyni podczas miesiączki, ponieważ jestem nieczysta? Niegdys tak było.

Cytat z wypowiedzi Roberta: "Jezeli nie ma nic zlego w tym zeby wierzacy grali w Paintball,to dlaczego nie wierzyc w horoskopy,korzystac z uslug wrozki, ogladac horrory itd. itp." - Robercie proszę nie popadaj w paranoje :) Wierzenie w horoskopy to absurd. Byłoby to sprzeczne ze stwierdzeniem, że każdy człowiek swoimi uczynkami może zmienić rzeczywistość. To Bóg prowadzi nas przez życie i pomaga nam popełniac jak najmniej błedów. Nie porównuj więc proszę horoskopów z takim fajnym i integrującym sportem jakim jest paintball :)
link  
 
maciek

Data:
20-08-2009 22:12
             

witam ja regularnie gram w peintboll i jestem chrześcijaninem . Ten sport jest niestety agresywny ale nie agresja jest tym co ludzi w tym sporcie pociąga lecz integracja i obecność innych osub kture chcą wierzyć że ta gra pozwala na spaleniu złej agresji i pozwala im (a tagrze i mnie) na odczuciu ulgi i sfobody od stresu i cywilizacji pędu . A co za tym idzie człowiek odreagowuje na łonie natury a i przy okazji ma czas na refleksje o wartości zycia . A chcę napomknąać ,że gry takie jak podchody czy chowanego są elementami wielu rozgrywek peintbalowych
link  
 
Konrad

Data:
20-08-2009 22:35
             

Wierzę w wypowiedzi osób, że zachowały dobre sumienie biorąc udział w Paintballu, wierzę też świadectwu Andrzeja. Jezus miał 12 uczniów, ale trzech z nich było bliżej sercem i dlatego zabrał ich na górę gdzie oglądali namiastkę jego Boskiej chwały. Potrzeba jak zawsze mądrości w sprawiedliwej ocenie, ja na początku widziałem tylko pasjonatów "zalanych" zbyt dużymi dawkami adrenaliny. To jest rodzaj rozrywki, który może powodować takie zbyt wysokie pobudzenie, które w rezultacie staje się uzależniające. Nie będę wdawał się w szczegóły, ale to tłumaczy współczesna wiedza ludzi, którzy takie badania prowadzą. Jezus na pewno chce abyśmy mogli słyszeć ten cichy i nienarzucający się głos, który zachęca: zbliż się, pójdź za mną wyżej, a pokaże Ci to czego nigdy nie zobaczysz "na dole". Generalnie krytyczne spojrzenie na temat jest uzasadnione, bo żyjemy czy zaczynamy żyć z inną świadomością w Jezusie (inny, nowy duch - święty duch) i wiemy, że im więcej zostanie nam dane (objawione w słowie) tym więcej będzie od nas wymagane. Trzeba tylko wyraźnie powiedzieć sobie, że wymagane jest od nas, którym zostało dane, nie od innych i tak nasze oko pozostanie jasne wtedy.
link  
 
u

Data:
21-08-2009 08:23
             

Jako wierząca i traktująca z powaga Slowo Boże nie chciałabym utożsamiac się z osobą walczacą i miec doczynienia z bronią,widzimy wokól wiele przemocy i wojen i krwi przelanej.Dla wierzacego branie udzialu w czyms takim jest niepoważne i zasmucajace.Możemy również bawic sie w pijaków ,wózki narkomanów tłumacząc iz jest to tylko zabawa podnosząca adrenalinę i nie czynimy tego na prawdę.Nie tylko slowa i myśli ale również gesty maja jakąś wymowę,więc radzxiłabym aby osoby poważnie wierzace biblijnie szukaly w Bogu odpowiedzi czy to jest właściwe.Sa inne formy uprawiania sportu,nie mam nic przeciwko temu ,ale jaka jest filozofia i przeslanie takiej zabawy.
link  
 
Masa

Data:
21-08-2009 20:37
             

Bóg nie pozwoli swoim dzieciom (podkreslam SWOIM DZIECIOM) robić to co świat. Dobry Pasterz prowadzi Swoje owce...
link  
 
lemmy

Data:
21-08-2009 21:50
             

Jak masz wątpliwości to zadzwoń do niego a nie pytasz na forum.
link  
 
świadek

Data:
22-08-2009 15:50
             

Pół tego forum to różne tego typu wpisy: czy wolno chodzić do kina, czy wolno grać w paintball, czy wolno tańczyć i co sądzicie o święcie takim i i owakim. Często są to są szczere pytania młodych chrześcijan, którzy stają przed jakimś zagadnieniem i nie wiedzą co robić, ale często jest o taka przykrywka dla własnej rzekomej świętości: ja jestem lepszy bo nie robię tego, nie piję tamtego, nie mam w domu tego i owego. Osobiście myślę, że w niektórych przypadkach można się kogoś zaufanego spytać, ale generalnie uważam, że należy robić na podstawie swojego sumienia opartego na Piśmie, a nie pytać się wszystkich wkoło, bo jak widać to na tym forum to nie ma żadnego sensu, jedni uważają tak, a inni inaczej. Są w Biblii rzeczy o których pisze, że kto takie rzeczy czyni, królestwa Bożego nie odziedziczy (i tych należy nie robić), a winnych sprawach trzeba postępować według swojego sumienia i zrozumienia. Nie należy się też uzależniać od zrozumienia innych ludzi: 1 Kor. 7:23 "Drogoście kupieni; nie stawajcie się niewolnikami ludzi", 1 Jan. 2:20 "A wy macie namaszczenie od Świętego i wiecie wszystko" 1 Jan. 2:27 "Ale to namaszczenie, które od niego otrzymaliście, pozostaje w was i nie potrzebujecie, aby was ktoś uczył; lecz jak namaszczenie jego poucza was o wszystkim i jest prawdziwe, a nie jest kłamstwem, i jak was nauczyło, tak w nim trwajcie". Amen



link  
 
Konrad

Data:
23-08-2009 17:53
             

To ciekawe co napisał świadek, zwłaszcza 1Kor 7:23 - no, ja tego nie znałem do tej pory. Słuszne uwagi, amen. Na takim forum oprócz kilku pojedyńczych przypadków nie wiesz tak naprawdę kto Tobie radzi, to jest problem. Muszę się poprawić, napisałem jak rozdwojony człowiek i zwodziciel. Marcin, autor tematu napisał szczere pytanie i to jest praca Ducha Świętego, wystarczy przeczytać ten post. Tak naprawdę to nie wierzę, że nowonarodzony człowiek może zachować spokojne sumienie po doświadczeniu z Paintballem. Jest napisane, że jeżeli już coś mówisz od siebie, to przynajmniej nie kłam przeciw prawdzie - to właśnie zrobiłem w poprzednim. Jeżeli z tym człowiekiem pracuje Duch Święty to moja wcześniejsza opinia jest dla niego możliwym zgorszeniem. Duch Święty nie żyje w rozdwojeniu, a jeszcze pamiętam, że dla gorszącego lepiej kamień młyński u głowy... Co się narodziło z ciała, cielesne jest, a co z Ducha, duchowe. Cielesny człowiek nie rozumie tego co duchowe bo brakuje mu światła. To jest jak prawo grawitacji tylko nie tak oczywiste do sprawdzenia niestety. 5 panien przekonało się za późno. Żona Lota miała znacznie mniej czasu na decyzję, a żyjemy w czasach, które są jak dni Noe'go i dni Lota. To są już słowa Jezusa nie moje. Luk 17:32 "Przypomnijcie sobie żonę Lota!"
link  
 
Robert

Data:
24-08-2009 14:46
             

Witam wszystkich bardzo serdecznie i goraco

Do Iwony R
Pare postow wczesniej w tym temacie postawilem pytanie, czy Jezus rowniez ze swoimi uczniami dobrze by sie bawil w tego typu gre ? Mowisz ze to tylko zabawa. Napewno jest to gra jedna z wielu pozormie nikogo nie krzywdzimy, a jednak mozna by bylo podac tysiace przykladow, kiedy to dziecko zabija swojego kolege lub kolezanke. Po rozmowie psychologa z takimi osobami, stwierdzaja dzieci, ze pozbawiajac zycia wsojego kolege, chcialy tylko zobaczyc jak to jest w rzeczywistosci, a przeciez te dzieci tylko sie bawia. Wiec w czym jest problem ? Iwono, kiedy biore do reki rakietke do tenisa, to chce zdobyc jak najwiecej punktow. Kiedy biore do rak bron, to chce kogos wyeliminowac, w przypadku ostrych naboi - zabic, wiec gdzie wedlug Ciebie, gdzie tu jest przesada ? Mariolu jesli choc troche znasz Boze Slowo, to wczuj sie w to, czego Bog od swoich dzieci oczekzje. Ap. Jakub kieruje do nas nastepujace slowa cyt. Drodzy bracia, nie ma sensu mowic, ze macie wiare i ze jestescie chrzescijanami, jesli nie potwierdzacie tego czynami. Czy taka wiara moze kogos zbawic ? Napisze jeszcze tak, ja bym nie chcial zeby moje dzieci relaksowaly sie w taki sposob.
Pozdrawiam
link  
 
mariola

Data:
24-08-2009 15:45
             

Świadku, napisałeś prawie to samo, co i ja myślę o tych sprawach, świętach, tańczeniu, chodzeniu do kina czy teatru, itd... Powiem na to jedynie: "amen".
Pozdrawiam :)
link  
 
Konrad

Data:
28-08-2009 07:37
             

Witajcie. Nie jest mi łatwo przyznawać się do błędu publicznie. Cóż, czuję, że
skompromitowałem się. Jeżeli kogoś uraziłem to bardzo przepraszam, a w szczególności
kol. "czada". Ostatecznie wolę się trochę powstydzić przed ludźmi niż mieć doczynienia
z oskarżycielem dusz ludzkich - to jest daleeeko gorsze. Życzę każdemu wiary i pokoju
Bożego i Jego pomocy w stosownej porze.
link  
 
mariola

Data:
30-08-2009 09:20
             

Ja jestem pod wrażeniem listu do Rzymian. Roz.14:
"Kimże ty jesteś,ze osądzasz cudzego sługę?
Ty zaś czemu osądzasz swego brata? Albo ty, czemu pogardzasz swoim bratem?
Wszak wszyscy staniemy przed sądem Bozym."
Czy my, zwykli grzeszni ludzie mamy prawo osądzać innych braci?
Bó jest sędzią zywych i umarłych. My mamy pilnować swojego sumienia,zeby było ono czyste przed Bogiem i ludźmi.
Nie mamy byc też chrześcijanami na pokaz, innymi w kościele, innymi w domu. Ciekawe tez ,ze "hipokryta" znaczy "aktor".:)
link  
 
Krzysztof (Płomyk)

Data:
01-09-2009 22:38
             

A jakże? Możemy osądzać czyny i słowa, ale nie ludzi. Np.: "On jest zły!" - tego na nie wolno; ale już "On źle robi." - nie jest osądzaniem osoby, tylko jej zachowania, a to powinniśmy robić i zaniechanie takiego osądu ma zgubne skutki dla nas i społeczeństwa. "Jeżeli już sądzicie, to sądźcie sprawiedliwie." - Jezus z Nazaretu


Od Moderatora: Przypominam, że wszelkie publikacje umieszczone na podstronie forum wyrażają wyłącznie poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kościła Zielonoświątkowego
.
link  
 
x

Data:
17-09-2009 14:23
             

To jest pytanie do znawców prawa. Zakon potępiał złe uczynki. Jak byście więc na podstawie zakonu osądzili kogoś kto gra w Paintaball lub gry komputerowe. Czy ktoś może wskazać że taka osoba jest przestępcą zakonu a Bóg za to potępił by i skazał na wieczny ogień?

Jak w końcu komuś kto to robi możemy w oparciu o Słowo zawrócić go z błędnej i grzesznej naszym zdaniem drogi. Jak byście przekonali kogoś, że to co robi to jest złe w oczach Boga.
link  
 
mariola

Data:
18-09-2009 12:15
             

X, najpierw u tej osoby musimy mieć autorytet, tzn. liczyc się w jego oczach jako wyzywający prawdę w zyciu chrzescijanin i byc mu w jakis sposób bliski, czyli mozemy napominac osobe ze zboru czy w rodzinie, obcego nie, bo to do nas nie nalezy. Najpierw należałoby przyjść do tej osoby, łagodnie wskazac mu na jego błąd i drogę wyjścia, a najlepiej pomodlic sie z nim, tak zyskalibysmy brata.
Jesli nie usłucha, to wziąść innego brata, który ma Ducha i znów próbować z łagodnością rozmawiać. Jesli ich razem nie posłucha, to sprawa trafia przed zbór. Grzesznik, który nie posłucha zboru jest wykluczany dla jego dobra i przemyslenia sprawy, choc jak zawróci i przeprosi, to nalezy go spowrotem przyjąć.
Natomiast jesli grzeszy ktoś z kim ja nie mam styczności, nie jest z mojego zboru, to nie mam prawa sie wtrącać w jego zycie i napominać.
To sa moje przemyslenia na ten temat ...
link  
 
x

Data:
21-09-2009 12:08
             

Z napisał.
-------------------------------------------
Siedzicie całe dnie, spędzając czas na modlitwie, usługiwaniu i czekaniu na zesłanie ducha - żaden, ale to żaden z was nie może pochwalić się jakimkolwiek sukcesem w życiu zawodowym ani prywatnym. Wszyscy żyjecie z miesiąca na miesiąc, mając nadzieję jedynie w Panu - "Bóg da", zamiast dojść w końcu do jednego, kluczowego wniosku - Bóg dał nam ręce abyśmy pracowali - napełniali brzuchy swojej rodziny i zapewnili im dostatnie życie, a nie bazowali na "tysioncpińcet" co miesiąc. Nie - nie zarzucajcie mi materialistycznego nastawienia do świata - ale pod nosem mam przykład pastora listonosza - z żoną w ciąży. Ona nie pracuje - bo "studiuje", on - nie chce zmienić pracy - bo inna by pochłaniała zbyt wiele czasu odbierając mu czas który móglby poswiecic dla zboru. Ott.. i głodówka co miesiąc, połączona z zapożyczaniem się do granic możliwości.
-----------------------------------------

Chwała Bogu jak są tacy ludzie których tu Z opisuje. Nie wiele mówiąc jest to dobre świadectwo o was i o tym bracie który podjął się prowadzić zbór Pański. Jeżeli człowiek uczciwie zarabia na życie a oprócz tego podjął się odpowiedzialnej funkcji nie łupiąc braci to jest kimś kogo powinniśmy naśladować. Szkoda tylko, że tylko podjął się tej funkcji samemu bo nie czytamy nigdzie by nad starszymi kogokolwiek ustanawiano. Nikt też nie pisał żadnego listu do Pastora czy do przełożonych uznając tym samym braci w Panu za równych sobie i gotowych do usługiwania.
Gdyby bowiem postanowił nasycić swój żołądek siedząc razem z obłudnikami i obmawiając braci nie miałby udziału w Panu. Język natomiast nie służy do spożywania braci każdy więc niech uważa na to co wychodzi z jego ust.

Ja osobiście nic nie mam przeciwko takiej formie rozrywki bardziej ważne dla mnie tu by było z kim ja chcę spędzać ten czas i czy nie zabieram czasu który mógłbym poświęcić rodzinie czy Bogu. Sam gra nie wyrządza nikomu zła ale gdybym miał obgadywać z tego powodu braci to można już chyba zaliczyć do zła.

Bardziej od samej gry w Paintball razi mnie wyścig szczurów i talentów który idzie razem z podwyższaniem się poziomu życia. Walka o pensję, o stołki, wyeliminowanie współpracownika, kto ma lepszą furę, lepiej się ubiera i czy pojedzie z ekskluzywną grupą na zawody w Paintballu. To jest taki Paintball tylko tu wyeliminowujemy przeciwnika na serio.

Od Moderatora: Przypominam, że wszelkie publikacje umieszczone na podstronie forum wyrażają wyłącznie poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kościoła Zielonoświątkowego.
link  
 
Łukasz

Data:
23-09-2009 10:02
             

Nie macie pojęcia czym jest paintball, więc wasze wypowiedzi są śmieszne. Gram w paintball od 2 lat należę do drużyny jeździmy na zawody spotykamy się na treningach nie ma tam żadnego wyścigu szczurów, nienawiści, tylko przyjaźń, zaufanie i zdrowa rywalizacja. Nie ma w tym żadnego zła i grzechu. Jestem katolikiem, wierze w Boga, chodzę do kościoła, modlę się, przyjmuje sakramenty i nie uważam paintball za coś złego i grzesznego.
link  
 
Jasiek

Data:
24-09-2009 09:11
             

a ja polecam artykul z magazynu chrzescijanskiego " Cel" nr 2 " Do Jezusa szturmem i na desce" w dziale Styl Zycia, interesujacy :)
link  
 
Konrad

Data:
24-09-2009 11:53
             

Wiesz co Łukaszu, stwierdziłem, że w bezpośredniej rozmowie na temat Paintballa nikomu nie powtórzyłbym tego wszystkiego w takiej formie jak to tutaj napisałem. Sam siebie osądziłem z tamtą chwilą. Temat nieformalnie zamknął już ~świadek, kłania się niestety kazanie na górze Jezusa i belka w oku. Mam teraz traktat zatytułowany tajemniczo: Poświęcenie czy "dewocja"? (Ch. Finney). Pozwolę sobie przytoczyć ciekawy fragment z tego druku: "Egoistyczny człowiek może potępiać pobożną osobę za wykonywanie czegoś, co byłoby grzechem, gdyby on sam to robił - ponieważ motywy jego serca są zepsute. Człowiek egoistyczny zakłada, że postępowanie innych jest także oparte na złych motywach. Z drugiej strony człowiek poświęcony Bogu może pochwalać osobę egoistyczną w sytuacji, gdy pochwała się jej nie należy, ponieważ zakłada on, że - gdy czyn jest prawy, motyw jest także prawy." Mocne. Pozdrawiam.
link  
 
Betruska

Data:
24-09-2009 16:45
             

Paintball to zabawa w z a b i j a n i e. Miłej zabawy!

Od Moderatora: Przypominam, że wszelkie publikacje umieszczone na podstronie forum wyrażają wyłącznie poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kościoła Zielonoświątkowego.
link  
 
Ela

Data:
25-09-2009 01:48
             

Trafiłam tutaj przez przypadek (link).

By Iwona: Ktoś tu opowiadał, że pracując w jakiejś firmie spotkał kobietę, która była bardzo miła, spokojna i zawsze uśmiechnięta. Potem dowiedział się, że jest chrześcijanka.

Ja jestem b. miła, spokojna (chyba, że coś mnie zdenerwuje) i zawsze uśmiechnięta (chyba, że coś mnie zasmuci) i nie jestem chrześcijanką. Z Twojej wypowiedzi wychodzi, że tylko chrześcijanie są tacy.

Jeśli chodzi o paintball to co w tym złego? Zabawa jak zabawa choć dostarcza więcej emocji niż zabawa 'w wojnę' na kijki. Nikt nikomu złego nie robi a celowanie do ruchomego (i inteligentnego) celu z zabawki na farbę jest ciekawsze. Udział jest dobrowolny, nie krzywdzi się zwierząt ani ludzi.

Idąc rozumowaniem niektórych forumowiczów powinniśmy wyeliminować kilka sportów olimpijskich np. łucznictwo, strzelectwo.
link  
 
x

Data:
25-09-2009 09:15
             

Paintball to szachy, tylko w wersji makro. W sumie chodzi o to samo ale wymaga trochę więcej wysiłku i kondycji. Szachy to też gra wojenna więc pewnie powinna zginąć z półek sklepowych.
Może więc kostka Rubika :)

Co więc rozumiecie pod pojęciem ‘świętość’ jeżeli świętemu nie godzi się biegać po trawie z kawałkiem procy?
link  
 
Konrad

Data:
25-09-2009 10:47
             

Jeszcze mi przyszła taka myśl. Cokolwiek by nie napisać odnośnie tej rozrywki to pozostanie ona moralnie wątpliwa -niestety. Nikt z nas mimo najszerszych chęci tego nie zmieni, mimo dobrej zabawy - a wiecie jak to jest z uczuciami, najbardziej ze wszystkiego podstępne i zdradliwe jest nasze serce, dokładnie na odwrót
jak chce dzisiejsza popkultura. W dziejach apostolskich jest opis kościoła, który każdy z nas wewnętrznie pragnie (może nawet czasami nie będąc świadomym tego) i żyje na codzień z myślami, pasjami, które są jak ciernie nie pozwalające wyrosnąć. Czytam, że codziennością kościoła, po tym jak został napełniony Duchem Świętym było "jakby jedno serce i jedna dusza". I jaki był owoc ich jedności? "Apostołowie z ogromną mocą składali świadectwo o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszystkim towarzyszyła wielka łaska". Dz4,33. Taka jedność dzisiaj bywa chyba tylko w małżeństwach. Co ma zrobić siostra czy brat, którzy mają problem z wolnością innych? Tamci ludzie byli jednomyślni i ciekawe jest to, że odważnie przeciwstawiali się zdaniu większości. Jeszcze jeden ciekawy fragment- modlitwy tym razem- który jest chyba przepisem na jedność wierzących w Jezusa Chrystusa. "Ci natomiast, gdy to usłyszeli, jednomyślnie wznieśli głos do Boga: Władco - zawołali - Ty, który stworzyłeś niebo i ziemię, morze i wszystko, co je wypełnia, który ustami naszego ojaca Dawida, Twojego sługi, powiedziałeś przez ducha świętego: Dlaczego zbuntowały się narody i ludy zwróciły ku próżności?". Wiecie, tak mnie to dotknęło, że musiałem napisać. Problemem chrześcijanina nie jest walka z własnymi pożądliwościami. Problemem jest niestety naturalny sprzeciw względem łaski Chrystusowej, która jest mocą do życia w czystości czyli w praktyce sprzeciw do oddzielenia od powszechnego stylu życia. I nie jest to legalizm, ale naprawdę biblijny warunek zwycięskiego życia nad grzechem... Jest taka mało zabawna obietnica w Biblii, że na tego kto chce żyć pobożnie czekają co najmniej nieprzyjemności, no i jest druga strona medalu, o której już się nie pamięta - ponadnaturalna ochrona przed grzechem. Amen? Tutaj jest chyba taka zależność: im bardziej przylgniesz do Boga tym nieprzyjemności będą gorsze ale i łaska potrzebna aby je pokonać odpowiednio większa, więcej czystości. Pamiętam niedawno młodzież, która podjęła wysiłek ewangelizacji. Bóg na nabożeństwie w proroctwie miał tylko jedno wymaganie: "Bądźcie czyści a będę was używał". To się zgadza z Biblią. Proroctwo było od Ducha Świętego. Pozdrawiam.

Od Moderatora: Przypominam, że wszelkie publikacje umieszczone na podstronie forum wyrażają wyłącznie poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kościoła Zielonoświątkowego.
link  
 
JA

Data:
26-09-2009 15:52
             

nie rozumiem zupelnie dlaczego niektorzy sie upierająi staraja sie udowodnic z przekory i usprawiedliwiać taka forme rozrywki.Kazdy ktory ma na uwadze życie w pośluszenstwie Swietemu Bogu zastanawia sie nad swoim postepowaniem czy oby ono Jego nie zasmuca.Można usprawiedliwiac wszystko i dzielić wlos na czworo filozofowac.kto zna ewangelię i droge Jezusa bedzie naprawial swoje zycie a nie myslał ile jeszcze moge zostawic z tego świata żeby nie zgrzeszyc.Czlowiek odrodzony nie mysi radzic sie czlowieka,ma namaszczenie od DUCHA Sw .i ono go poucza czy to przystoi takie zachowanie Swietym.Swiat sie bedzie weselił,a wy smutni bedziecie,dlaczego ,bo świat ginie a my znajdujemy czas przekomarzajac sie i przekonujac o swej prawdzie.Zobaczmy w nasze Biblie jak wierzacy maja wykorzystywac czas i zawstydzmy sie czy oby nie zasmucamy naszego Zbawiciela.
link  
 
black

Data:
02-10-2009 01:15
             

Każdy sport - a pintball jest sportem jak każdy inny - ma na celu eliminację/pokonanie przeciwnika. Szermierka - sport olimpijski, dlaczego w nim nie widzi się nic zdrożnego? Przecież bazą dla tego sportu jest umiejętność władania orężem, co jeszcze do niedawna stanowiło i życiu niejednego człowieka?

Zasadniczą kwestią są intencje - idąc na pole z markerem z przyjaciółmi ostatnią rzeczą którą chciałbym zrobić - to wyrządzenie krzywdy. Uwierzcie w to bo paintball to nie wojna. Nie zabijamy się tam. Nie potrzebuję sie usprawiedliwiać bo nie robię nic złego, nie mam złych intencji a trafienie kulką innej osoby jest niczym trafienie z łuku w 10 do tarczy. Paintball to gra opanowania i sukcesywnego dążenia do celu krok po kroku. Nie zrozumie tego ktoś, kto grając w te grę czuł agresję.
link  
 
Tomek S.

Data:
04-10-2009 08:11
             

Ale macie problemy!
Kto chce się bawić w paintball, niech się bawi - o co tyle hałasu. To tylko zabawa, nikomu nie dzieje się krzywda.
Zwykle jak ktoś kogoś osądza, sam ma większe grzechy, których nie dostrzega. Ktoś się gorszy paintballem, a sam zabija słowem, czy wzrokiem.


Od Moderatora: Przypominam, że wszelkie publikacje umieszczone na podstronie forum wyrażają wyłącznie poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kościoła Zielonoświątkowego.
link  
 
Gosia

Data:
05-10-2009 22:23
             

Witam
Życie chrześcijanina to jest ciągła wojna, ciągła walka "Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi. Gdyż bój toczymy nie z krwią i ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich" Ef. 6;11-12

Jezusa nazywali żarłokiem i pijakiem, mówili że ma demona, był pełen miłości i łagodności a jednak poprzewracał w świątyni stoły...

Myślę, że gdyby dziś ktoś zaprosił go do zabawy w paintball, to poszedłby i bawiłby się razem z innymi.

Pozdrawiam
link  
 
b

Data:
08-10-2009 10:28
             

Gośka,co ty mówisz,twoje myślenie o tym co Jezus zrobiłby, a co nie nie ,jest cielesne.Co miał zrobić ,to zrobił i jest napisane w Ewangeliach i przekazanie w całym Nowym Testamencie.Owszem uczestniczył na weselu ,ale czy jest napisane, że tańczył czy pił wino.Nie możemy nic dodawać ani odejmować ze słowa ,ani przypuszczać,co Jezus mógłby zrobić.Ja nie sądzę, że pochwaliłby taką zabawę w pseudo zabijanie przeciwnika, skoro przykazanie mówi ,nie zabijaj.Jeżeli tak przypuszczasz jak napisałaś ,myślę po twojej wypowiedzi ,że chyba nie poznałaś Tego Jezusa z Ewangelii ale swoje wyobrażenie o Nim.
link  
 
Robert

Data:
09-10-2009 12:56
             

Witam Wszystkich

Ela napisala, ze idac ta droga, powinnismy wyeliminowac jeszcze dyscypliny olimpijskie takie jak : lucznnictwo czy strzelectwo. A ja powiem, ze znalazloby sie jeszcze pare dyscyplin, do ktorych, my jako chrzescianie, nie powinnismy przystepowac. Poza tym droga Elu, jezeli moj kolega z pracy nie bedzie uczciwie pracowal, to czy ja rowniez powinnienem pojsc w jego slady ? Czy to ludzie swieccy maja stanowic dla mnie wzor ? Dla nas wzorem i calkowitym autorytetem jest sam Jezus Chrystus. Jesli bedziemy chcieli Go w pelni nasladowac, to z pewnoscia nasze oczy zostana otwarte na to, co jest potrzebne do naszego uswiecania.
Pozdrwiam serdecznie
link  
 
Konrad

Data:
09-10-2009 14:02
             

A ja się czuję związany przez własne słowa. Przyznaję się, że mój udział w dyskusji wynika bardziej z prywatnej frustracji i w dodatku najpierw się nie zgadzam, a dopiero potem głęboko zastanawiam dlaczego. Delikatnie pisząc to jest brak rozsądku. Sprawdziłem z konieczności i to ma nawet nazwę: postawa antykonformisty. Cofam swoją kategoryczną ocenę (osąd) bo naprawdę przeżywam konflikt sumienia. Nie jestem zwolennikiem samouświęcenia i muszę przyznać, że w ostatnim poście zapomniałem o "małym" szczególe dot. pierwszego kościoła, mianowicie oni byli prześladowani... pnp 2:7"Zaklinam was, córki jerozolimskie, na gazele i na łanie dzikie! Nie wyrywajcie [jej] ze snu, nie budźcie umiłowanej, dopóki sama nie zapragnie!". inny przekład podaje >obiecajcie mi<. To jest słowo do tego, któremu Bóg otworzył oczy w Panu Jezusie Chrystusie, a co ze ślepym, który nie od razu zaczął widzieć wyraźnie? Jest o czym pomyśleć.
link  
 
mariola

Data:
11-10-2009 08:55
             

Konrad, nie obwinaij sie ciągle. Człowiek jest tylko człowiekiem, i jesli w trackie dyskusji zreflektował się, ze na początku myślał źle, to jest wszystko OK.
Wyciągajmy dobre wnioski z naszych dyskusji.:)
link  
 
Liquid Snake

Data:
02-07-2010 19:50
             

Naprawdę dziwi mnie wasze podejście do Paintballa. Przecież to jest gra a nie prawdziwa wojna xD! Nie wiem co żeście sobie tam pomyśleli xD.
link  
 
Jarosław

Data:
23-07-2010 06:43
             

A pamiętacie, że uczniowie Jezusa (niektórzy) miecze nosili ?
Nie osądzajcie byście nie byli sądzeni...
Ciekawe jak mnie ludzie odbierają kiedy widzą jak na biwaku wyjmuję maczetę. Znaczy się co ? Karczować będzie czy mordować jak Rwandzie ?
Paintbol to gra taka sama jak szachy. W jednaj i w drugiej można wzbudzić w sobie negatywne uczucia. Prościej mówiąc ZŁO ! I to tak naprawdę liczy się najbardziej by kontrolować to co nam się w głowach wykluwa.
P.S.
Fanatyzm jest gorszy od nazizmu bo zamyka rozum, oczy i uszy i nie jest tym samym co gorliwość chrześcijańska bo ta jest nacechowana miłością przede wszystkim. Słucha , patrzy i kocha i ocenia ale bez osądzania.
link  
 

1. Na forum obowiązują zasady ortografii. Jeśli jesteś dyslektykiem, zaopatrz się w elektroniczny słownik ortograficzny, np. wbudowany w edytor tekstowy lub przeglądarkę internetową.

2. Pisz posty, które dają się czytać. Nie pisz całych postów ani tematów wielkimi literami. Nie wstawiaj obok siebie wielu wykrzykników ani pytajników. Nie używaj bez potrzeby czcionki pogrubionej, powiększonej ani kolorów.

3. Nie komentuj niemerytorycznie cudzych wypowiedzi. Masz prawo nie zgadzać się z czyjąś wypowiedzą, ale pamiętaj aby wyrazić to w kulturalny sposób.

4. Nie pisz postów nie na temat. Znajdź temat, w którym użytkownicy rozmawiają o tym co cię interesuje. Jeśli takiego nie ma możesz założyć własny.

5. Jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, nic nie pisz. Postaw na jakość, nie na ilość.

6. Zanim wyślesz nowy post lub wątek, zastanów się, czy na pewno wniesie on coś nowego do dyskusji.

7. Zastanów się czy po jego przeczytaniu użytkownicy dowiedzą się czegoś interesującego czy raczej mogłoby go w ogóle nie być.

8. Nie odpowiadaj na stare tematy, w których dawno nikt nie pisał. Nawet jeśli masz coś ważnego do dodania, jest mało prawdopodobne, aby autor wątku tak długo czekał na odpowiedź. Nie dotyczy to tematów, które z zasady są zawsze otwarte i aktualne oraz poruszają ważne kwestie, przydatne nie tylko autorowi tematu.

9. Na forum wypowiadamy się pełnymi zdaniami i rozwijamy swoje myśli. Odpowiedzi typu: "Ja też tak sądzę..." wnoszą co prawda nową treść, ale nad wyraz szczątkową. Stać Cię na więcej.

10. Moderator nie ma obowiązku poinformowania strony zainteresowanej o działaniach moderacyjnych wykonanych na danej wiadomości czy temacie.

Temat:
Imię: 
E-mail: (niekoniecznie)


Treść:
  Aby wysłać odpowiedz przepisz czterocyfrowy kod z obrazka i kliknij na "Wyślij"
    

To forum jest moderowane (treść wpisu jest sprawdzana przed opublikowaniem). Twoje wiadomości będą niewidoczne dopóki nie zostaną zatwierdzone przez moderatora lub administratora.

Wszelkie prawa © 2003-2010 zbór "EMAUS" Zielona Góra   
osób on-line: 8   •   dzisiaj odwiedzin: 77   •   wszystkich odwiedzin: 1457839